Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Cyprian Kamil Norwid – najbardziej odmienny i nadal niezdefiniowany poeta, dramaturg, prozaik, malarz oraz myśliciel

Kartka z "Pamiętnika podróżnego" C.K. Norwida

Był artystą integralnym. Chciał łączyć pracę, sztukę i poezję. Estetyka miała być, według niego, kwestią interesu narodowego. Do dziś nie doczekał się pełnej monografii i wciąż nie jest zdefiniowany.


Cyprian Kamil Norwid jako człowiek XIX wieku wyznawał socjalizm, lecz był to mickiewiczowski socjalizm, czyli dążenie do budowy wspólnoty społecznej. Kierował go przeciw egoistycznemu kapitalizmowi oraz dziedzictwu feudalnemu. To zupełnie coś innego niż nasze rozumienie pojęcia „socjalizm” dzisiaj.

Jako chrześcijanin i katolik, a zarazem myśliciel w  XX wieku stał się inspirujący dla tych, na których barkach ciążyło dzieło odrodzenia katolicyzmu w Polsce, poczynając od Karola Wojtyły i chrześcijańskich intelektualistów związanych z Katolickim Uniwersytetem.

Nigdy nie uważał, że Polskość i Europejskość były przeciwieństwem. Podobnie jak inni romantycy, polemizował z dziedzictwem oświecenia, które chciało „europeizować” Polskę i wprowadzać mody paryskie. Krytykował wtedy za to elity intelektualne. Pozytywnie odnosił się do Polski sarmackiej, co nie jest już tak znanym faktem..

Gorzkie słowa adresowane do współczesnych mu Polaków wypływały z krytycznej natury poety. Odbierany był przez to jako ten, który swoimi pretensjami gasi ducha, a nie ten, który porywa i jednoczy.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook