Życie jest sztuką, a my aktorami. Czasami bywa tak, że dopada nas podły nastrój: jakiś kac moralny, niechęć do wszystkich i wszystkiego, co nas otacza, jakieś załamanie nerwowe. Bywa też, że jesteśmy nieśmiali i nie za bardzo dobrze czujemy się w towarzystwie innych, zwłaszcza nieznanych nam osób. Uważamy, że mamy jakiś defekt i czujemy się onieśmieleni. Jednym słowem trapią nas problemy, których często bez pomocy psychologa trudno rozwiązać.
Tymczasem bardzo często niekoniecznie musimy się uciekać do „spowiedzi” na leżance u psychologa. Wystarczy jakieś ciekawe zajęcie, które pobudzi naszą duszę. Na przykład teatr. I to niekoniecznie pójście na ciekawą sztukę. Mówimy tutaj o teatrze, w którym sami staniemy się aktorami. Psychodrama, to jedno z narzędzi pracy psychologa, którymi, może on zaktywizować swoich pacjentów. Ale psychodrama psychodramie nierówna. Zwłaszcza jeżeli mówimy o psychodramie naznaczonej kulturą iberyjską i latynoską.
A czym różni się hiszpańska psychodrama od naszej nadwiślańskiej? Odpowiedź na to pytanie z pewnością zna nasz dzisiejszy gość. Pochodzący z Salamanki Marcos Hernández, który od długiego czasu umiejętnie łączy swoje dwie życiowe pasje: psychologie i sztukę. W rozmowie ze Zbyszkiem Dąbrowskim nasz gość opowie, jak każdy z nas może stać się aktorem w teatrze życia przy minimalnym nakładzie własnych środków. Opowiemy sobie, jak ludzka ekspresja, często połączona z obserwacjami samego siebie i z tańcami (nie tylko) latynoskimi potrafią skutecznie zwalczyć naszą nieśmiałość. Nasz gość doradzi nam również odpowiednie podejście do nauki języka hiszpańskiego. Oczywiście także naznaczone sztuką aktorską.
Wszystkich chętnych, którzy chcieliby się dowiedzieć, w jaki sposób można wyrazić własne ja przy pomocy gry aktorskiej i kultury latynoskiej zapraszamy w najbliższy poniedziałek, 26-go marca, jak zwykle o 21H00! Będziemy rozmawiać po polsku i hiszpańsku!



