Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Ukraińscy parlamentarzyści: Polska nazywa ukraiński naród nacją przestępców i kolaborantów z Trzecią Rzeszą

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko/ autor: Michał Koziczyński/Senat RP (CC BY-SA 3.0), źródło: Wikimedia Commons

Paweł Bobołowicz skomentował wystąpienie prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, który zaapelował wczoraj do Polski o obiektywność i dialog w związku z nowelizacją ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej

W czwartek 1 lutego Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko ocenił nowelizacje ustawy o IPN wydając specjalne oświadczenie. Głos zabrali również ukraińscy parlamentarzyści.

Prezydent Ukrainy stwierdził, że „z głębokim zaniepokojeniem odebrał uchwałę Parlamentu Polskiego”. W oświadczeniu czytamy również, że „Prawda historyczna wymaga szczerej rozmowy i dialogu, a nie zakazów”, a oceny zawarte w nowelizacji są stronnicze i nie do przyjęcia.

„Żadna decyzja polityczna nie zastąpi prawdy historycznej” – stwierdza prezydent Ukrainy.

Według niego zmiany w ustawie nie odpowiadają deklarowanym zasadom partnerstwa strategicznego między Ukrainą i Polską. Prezydent Poroszenko wzywa Polskę do obiektywizmu i dialogu.

Oświadczenie prezydent kończy stwierdzeniem „Tylko razem zwyciężymy.”

Do kwestii ustawy odniósł się również wicepremier Ukrainy Pawło Rozenko, który z ukraińskiej strony potencjalnie miałby szefować wspólnej komisji – która między innymi miałaby się zajmować ekshumacjami. Takie były ustalenia na poziomie prezydentów w ubiegłym roku. W lutym Rozenko ma odwiedzić Polskę. Na antenie ukraińskiej telewizji „5 kanał” Rozenko stwierdził, że „różne siły polityczne w Polsce, próbowały wykorzystać temat Ukrainy, by wzmocnić swoje pozycje w Rządzie lub wśród elektoratu” i sugeruje, że za takimi działaniami może się kryć wpływ Rosji: „Nie zapominajmy, że niestety cień naszego północnego sąsiada jest obecna w polityce poszczególnych krajów i przybiera różne formy”.

Rozenko podkreślił, że Ukraina nigdy nie pozwalała sobie na ingerencję w politykę wewnętrzną Polski: „ nasi przyjaciele muszą zrozumieć, że historię Ukrainy pisano już kiedyś w Moskwie. Dlatego teraz historię Ukrainy piszemy w Kijowie”

Do sprawy również odnieśli się w specjalnym oświadczenie współprzewodniczący grupy w Radzie Najwyższej ds. międzyparlamentarnych kontaktów z Polską: Oksana Jurynec i Mykoła Kniażycyki. Decyzja polskiego parlamentu została przez nich określona jako „radykalny, antyukraiński krok”, „upokorzenie godności narodu ukraińskiego, „drwina nad prawdą historyczną i zaprzeczenie ponad 40-letniej pracy nad pojednaniem naszych narodów”.

Uriańscy parlamentarzyści, znani ze swoich dobrych relacji z Polską, podkreślają, że w przyjętych zmianach terminy „naziści” i „komuniści” funkcjonują bez przypisania do narodowości. Natomiast zastosowanie sformułowania „ukraińscy nacjonaliści” na oznaczenie tych, którzy dokonywali zbrodni wobec Polaków, faktycznie w tym kontekście oznacza, że „polski parlament nazywa ukraiński naród nacją przestępców i kolaborantów z Trzecią Rzeszą”. Podjęcie takiej decyzja przez polski parlamentu podczas wojny z Rosją nazywają „ciosem w plecy”

Ukraińscy parlamentarzyści zwracają uwagę na niezrozumiałe ramy czasowe wskazane przez polskiego ustawodawcę: lata 1925-1950. Paweł Bobołowicz zwrócił uwagę, że wczoraj na antenie naszego radia tych ram czasowych nie potrafił również wyjaśnić senator PiS Marek Pęk, który głosował za tymi zmianami. Jurynec i Kniażycki stwierdzają, że ” za karami więzienia” stoi próba „ukrycia przestępstw Państwa Polskiego, jego wojska i wojskowych ugrupowań przeciwko narodowi ukraińskiemu”. Parlamentarzyści przypominają również komunistyczną zbrodnię, jaką była akcja „Wisła”.

Zaapelowali o zejście z drogi konfrontacji, nawiązują do idei wzajemnego wybaczenia głoszonej przez św. Jana Pawła II.

Parlamentarzyści apelują do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy. W oświadczeniu jest również apel do kościołów i organizacji religijnych Polski i Ukrainy o podjęcie wszelkich możliwych działań, by „między naszymi narodami nie zostało na długi czas posiane ziarno niezgody i nienawiści”

Swiatosław Szeremeta – Sekretarz ukraińskiej komisji ds. upamiętnień, któremu w ubiegłym roku Polska zakazała wjazdu na teren UE, stwierdził, że zmiany w ustawie umożliwiają masowe prześladowania Ukraińców, które zagrażają ponad połowie jego rodaków. Według niego w takiej sytuacji ukraiński parlament powinien przyjąć ustawę o okupacji przez Polskę ziem zachodniej Ukrainy w latach 1918-1939, uznać przestępstwa „II RP i polskich narodowych szowinistów z Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich popełnionych wobec Ukraińców w czasie II wojny światowej, oraz osądzić zbrodnie polskich komunistów”. Według Szeremety należy również wprowadzić odpowiedzialność karną za zaprzeczanie faktom okupacji przez Polskę ziem zachodniej Ukrainy.

Zapraszamy do wysłuchania całej korespondencji

 

 

Publikacja współfinansowana z projektu „Zapobieganie wywoływaniu napięć w relacji Polski z sąsiadami – StopFake PL” realizowanego przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, będącego zadaniem publicznym współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w ramach konkursu „Współpraca w dziedzinie dyplomacji publicznej 2018”,
Publikacje wyrażają poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują

  1. Jak widać Ukraina działa tylko w jedną stronę – swoją. Polska polityka zagraniczna opierającą się na łaskawości, nadmiarze współczucia i empatii, tak w przypadku Izraela jak i Ukrainy, oto przynosi skutki. Pan Szeremeta zaś powinien dostać zakaz wjazdu na teren Polski.


Facebook