Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Toms Rostoks z Uniwersytetu Łotewskiego: Uniezależnienie się Łotwy od energii z Rosji było i jest trudną sprawą [VIDEO]

fot. Luiza Komorowska Toms Rostoks ekspert od spraw bezpieczeństwa energetycznego z Uniwersytetu Łotewskiego z Instytutu Stosunków Międzynarodowych, a także Sekretarz wykonawczy w Komisji Analiz Strategicznych pod auspicjami Prezydenta Łotwy

W ostatnich latach zrobiliśmy badania, z których wynika, że mniejszość rosyjska ma pozytywny stosunek do Rosji i Władymira Putina, ale widzą zachowanie Rosji na Ukrainie i nie chcieliby tego na Łowie.

– Pytanie o bezpieczeństwo energetyczne Łotwy od 12 lat, kiedy to Niemcy i Rosja ogłosiły budowę Nord Stream 1, jest bardzo ważne i aktualne – powiedział Wojciechowi Jankowskiemu w Poranku WNET gość z Rygi, dr Toms Rostoks, ekspert od spraw bezpieczeństwa energetycznego z Uniwersytetu Łotewskiego z Instytutu Stosunków Międzynarodowych, a także sekretarz wykonawczy w Komisji Analiz Strategicznych pod auspicjami prezydenta Łotwy.

Jego zdaniem przez ostatnie dziesięciolecie Łotysze często zastanawiali się, na ile tego typu inwestycje jak Nord Stream 1 i Nord Stream 2 są dla nich bezpieczne i jakie przyniosą dla nich konsekwencje. – Nie można przerysowywać tej sytuacji ani w jedną, ani w drugą stronę.

– Uniezależnienie się Łotwy od Rosji w kwestii energetycznej jest i było dosyć trudną sprawą – ocenił ekspert. Jego zdaniem Unia Europejska przyszła Łotyszom z pomocą w tej sprawie. Monopolista na rynku gazu, jakim było dotychczas przedsiębiorstwo Latvijas Gaze, właśnie zmienia swą strukturę własnościową.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku parlament uchwalił ustawę regulującą te kwestie i stworzył tzw. trzeci pakiet energetyczny. Nowelizacja zachowuje prawo pierwokupu przez skarb państwa operatora gazowego oraz magazynów gazu. Kontrolę i nadzór nad działalnością systemowego operatora i magazynowaniem gazu sprawuje aktualnie komisja ds. regulacji usług publicznych. Od kwietnia ubiegłego roku łotewskie gospodarstwa domowe same wybierają dostawcę gazu i płacą według taryf regulatora rynku (zgłosiło się dwóch łotewskich dostawców zajmujących się do tej pory sprzedażą energii elektrycznej). Latvijas Gaze ma obowiązek dostarczać gaz do 2019 roku.

Co do podziału LG to od ubiegłego roku działa niezależna firma, która oferuje usługi transportu i magazynowania gazu, i zarządza największymi podziemnymi magazynami nad Bałykiem w Incukalnse. LG ma czas do 31 grudnia 2017 r.  na oddzielenie majątku operatora systemowego transportu i magazynowania gazu od LG. W 2016 roku największym akcjonariuszem Latvijas Gaze był Gazprom (34 proc.), Marguerite Fund (28,97 proc.), Uniper Ruhrgas International GmbH (18,26 proc.) i rosyjska Itera Latvija należąca do Rosneft (16 proc.).

– Aktualnie na Łotwie jest swego rodzaju niepewność ze względu na zachowanie Rosji i jeżeli będzie ona starała się wpłynąć na Łotwę agresywnie za pomocą instrumentów polityki energetycznej, może to spowodować przyspieszenie dywersyfikacji dostaw gazu na Łotwę, tak jak ma to miejsce na Litwie – powiedział Toms Rostoks.

– W ostatnich latach zrobiliśmy wiele badań socjologicznych, z których wynika, że mniejszość rosyjska ma pozytywny stosunek do Rosji i Władymira Putina, ale widzą zachowanie Rosji na Ukrainie i nie chcieliby, aby doszło do tego typu interwencji na Łotwie – ocenił gość Poranka. – Oczywiście jest część tej mniejszości, która uwierzyła w opowieść rosyjskich mediów wmawiających, że odrodził się tu łotewski nazizm i że to kraj, w którym nic się nie udało.

Zwrócił uwagę, że trudno Łotwie konkurować z rosyjskimi mediami, ale z pogłębionych badań wynika, że ci, którzy mówią o łotewskim nazizmie, nigdy nie spotkali się z jego przejawami.

MoRo

Wywiad z dr. Tomsem Rostoksem w części siódmej Poranka WNET .

Cały Poranek WNET

 

Obejrzyj również ten wywiad na YouTube!

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook