Sebastian Kaleta: Reprywatyzacja Poznańskiej 14 to modelowy przykład dzikiej prywatyzacji w Warszawie [VIDEO] - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Sebastian Kaleta: Reprywatyzacja Poznańskiej 14 to modelowy przykład dzikiej prywatyzacji w Warszawie [VIDEO]

Sebastian Kaleta / Fot. Radio Wnet

Na 120 stronach uzasadnienia komisja krok po kroku wyjaśniła jakie nieprawidłowości nastąpiły przy procesie reprywatyzacji (Poznańskiej 14-przyp.red.) – powiedział poseł z Komisji ds. reprywatyzacji.

Poseł uważa, że pod względem prawnym w tej sprawie Komisja Weryfikacyjna musiała wykonać tytaniczna pracę, aby zwrócić nieruchomość miastu.

– Na 120 stronach uzasadnienia komisja krok po kroku wyjaśniła, jakie nieprawidłowości nastąpiły przy procesie reprywatyzacji i dlaczego wszelkie transakcje, jakie zostały zawarte w związku z reprywatyzacją tej kamienicy, zostały również cofnięte, i kamienica powinna wrócić do majątku miejskiego – powiedział Sebastian Kaleta.

Jego zdaniem, przesłanek, aby cofnąć reprywatyzację kamienicy, było kilka, ale najważniejszą był fakt, że osoby, od których nabyto prawa do tej kamienicy, de facto tych praw nie miały, bowiem powinny ich dochodzić na mocy umów międzynarodowych od Wielkiej Brytanii lub Stanów Zjednoczonych.

– Po prostu tego nie sprawdzono – wyjaśnił poseł, dopytywany, na jakiej podstawie doszło do tego bezprawnego, jak się okazało, zwrotu. Zaniedbania urzędników miejskich w tej sprawie sięgają bardzo daleko, bowiem, jak się okazało w trakcie postępowania przed Komisją Weryfikacyjną, zdawali oni sobie sprawę, że dokumenty, na podstawie których ubiegano się o reprywatyzację, celowo nie zostały do końca poddane weryfikacji, i w wyniku tych zaniedbań oddano kamienicę wraz z mieszkańcami.

Wśród metod wyłudzania kamienic od miasta poseł wymienił metodę na kuratora i metodę na zaniechanie sprawdzenia indeminizacji.

– Skala reprywatyzacji tymi metodami jest tak wielka, że komisja będzie miała bardzo dużo z tym pracy – powiedział Sebastian Kaleta. – Decyzją w sprawie Poznańskiej 14 daliśmy sygnał również miastu, że każda reprywatyzacja, w wyniku której pokrzywdzeni są lokatorzy, powoduje obowiązek naprawienia tej krzywdy i tych szkód zarówno przez osobę, która zreprywatyzowała, jak i przez samo miasto.

W sprawie Poznańskiej 14 odbija się jak w kalejdoskopie szereg działań dla tak zwanej dzikiej reprywatyzacji w Warszawie, bo są tu i zaniechania władz miasta, i karygodne praktyki firmy, która przejęła majątek i postępowała z rażącym naruszeniem prawa, krzywdząc mieszkańców, a nawet doprowadzając do zgonów niektórych z nich.

– Poznańska 14 to modelowy przykład reprywatyzacji, gdzie Robert N. dziwnym trafem bardzo sprawnie działał w Ratuszu – powiedział poseł. – Potrafił znaleźć spadkobiercę, przekonać go i odkupić po zaniżonych kwotach prawa własności.

Przypomniał, że były właściciel, od którego nabył część praw własności do kamienicy Robert N., w wielu wywiadach żalił się, że czuje się oszukany, bo nie wiedział, jakiego typu transakcje będą zawierane i jak to wszystko będzie wyglądało.

Sebastian Kaleta podczas badania reprywatyzacji w Warszawie miał cały czas wrażenie, że działała tam grupa osób, która była ze sobą powiązana i „miała wejścia w Ratuszu”. Wszystko to wskazuje, że przy reprywatyzacji w Warszawie mamy do czynienia z procederem zorganizowanym. Pytanie tylko, na ile i w jakim zakresie brała w tym udział prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, która cały czas, mimo licznych wezwań, uchyla się przed stawieniem przed komisją.

Poseł zwrócił uwagę, że komisja sejmowa ma ograniczone możliwości badania reprywatyzacji, i dodał, że po dziś dzień władze miasta notorycznie odmawiają podjęcia współpracy, która wykraczałaby poza ramy, do których są zobligowane prawnie.

 

Cały Poranek WNET

Wywiad z posłem PiS Sebastianem Kaletą, członkiem Komisji do spraw usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich wydanych z naruszeniem prawa, w części szóstej Poranka Wnet

MoRo

 

Obejrzyj również ten film na YouTube!

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook