Ludwig von Mises / czwarta audycja z cyklu pt. „Czy fortuna kołem się toczy?” - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Ludwig von Mises / czwarta audycja z cyklu pt. „Czy fortuna kołem się toczy?”

fot. By The Ludwig von Mises Institute, CC BY-SA 3.0,

Ludwig von Mises, ojciec teorii popytu pieniądza i cykli koniunkturalnych spowodowanych ekspansją kredytów bankowych w ekonomii, już w 1920 r. twierdził, że socjalizm poniesie ekonomiczną porażkę.

Ludwig von Mises urodził się 29 września 1881 roku we Lwowie. Był jednym z ostatnich członków szkoły austriackiej w ekonomii. Obronił doktorat z prawa i ekonomii na Uniwersytecie Wiedeńskim w 1906 roku. Jedna z jego najlepszych prac, „Teoria pieniądza i kredytu”, została opublikowana w 1912 roku i stała się popularnym podręcznikiem dla studiujących bankowość przez kolejne dwie dekady. W swojej pracy Mises rozszerzył teorię użyteczności krańcowej na pieniądz, który – według autora – cieszy się popytem ze względu na swoją użyteczność w nabywaniu innych dóbr, czyli popyt na pieniądz wynika z zamiaru użycia pieniądza do wymiany.

W tej samej książce Mises twierdzi, że powodem cykli koniunkturalnych jest niekontrolowana ekspansja kredytów bankowych. W 1926 Mises założył Austriacki Instytut Badania Koniunktury, a jego najbardziej wpływowy student, Friedrich Hayek, rozwinął później teorię cykli koniunkturalnych Misesa.

Kolejną godną uwagi zasługą Misesa jest stwierdzenie, że socjalizm musi ponieść ekonomiczną porażkę. Badacz twierdził w artykule z 1920 roku, że socjalistyczny rząd nie jest w stanie prowadzić obliczeń ekonomicznych wymaganych do organizowania kompleksowej gospodarki w wydajny sposób. Wprawdzie ekonomiści socjalistyczni Oskar Lange i Abba Lerner nie zgadzali się z Misesem, jednak współcześni ekonomiści zgadzają się, że argumentacja Misesa, udoskonalona przez Hayek’a, jest trafna. Ludwig von Mises był przekonanym, że prawdy ekonomiczne wywodzą się z oczywistych aksjomatów i nie mogą być zbadane doświadczalnie. Swój pogląd przedstawił w wielkim dziele pt. „Ludzkie działanie: Traktat o ekonomii” oraz w innych publikacjach, ale nie udało mu się przekonać wielu ekonomistów poza szkoła austriacką. Mises był również przekonującym orędownikiem leseferyzmu – był przeciwnikiem interwencji rządu w gospodarkę, ale dopuszczał pewne wyjątki, np. usprawiedliwiał pobór do wojska w czasie wojny.
Od 1913 do 1934 Mises był profesorem Uniwersytetu Wiedeńskiego, ale nie pobierał z tego tytułu wynagrodzenia, a zarabiał jako ekonomista w Wiedeńskiej Izbie Handlowej, w której pełnił rolę głównego doradcy ekonomicznego dla austriackiego rządu. Chcąc trzymać się z dala od nazistowskich wpływów w jego rodzinnej Austrii, wyjechał do Genewy w roku 1934, gdzie pracował jako profesor Szkoły Wyższej Studiów Międzynarodowych do czasu, gdy wyemigrował do Nowego Jorku w roku 1940. Mises pracował w Nowym Jorku jako profesor wizytujący na Uniwersytecie Nowojorskim od 1945 do 1969 roku.

Poglądy Misesa – dotyczące rozumowania ekonomicznego i polityki gospodarczej – wyszły z mody podczas Keynesowskiej rewolucji, która zdominowała amerykańską myśl ekonomiczną od połowy lat 30. do lat 60. XX wieku. Przemiana Misesa dokonała się w późnych latach 40. pod wpływem Keynesowskiej rewolucji i wcześniejszych zniszczeń dokonanych przez Hitlera w Austrii. Mises przestał postrzegać się jako ekonomistę głównego nurtu, a zaczął się widzieć jako wyrzutka, co wyraźnie widać w książce „Ludzkie działanie: Traktat o ekonomii”, której pierwsza część, napisana w 1912 roku, charakteryzuje się spokojną argumentacją, a część ostatnia, dodana w latach 40., jest ostra i natarczywa.
Miał duży wpływ na młodych ludzi. Odradzająca się szkoła austriacka w Stanach Zjednoczonych wiele zawdzięcza wytrwałości Misesa. Ludwig von Mises zmarł 10 października 1973 roku w Szpitalu Świętego Wincentego w Nowym Jorku.

 


Projekt „Pieniądz – historia i teraźniejszość. Zarządzanie finansami – zagrożenia i szanse” – realizowany z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook