Minister środowiska Jan Szyszko: Postępowanie przed TSUE to jakieś wielkie nieporozumienie. Chronimy Puszczę Białowieską

Dzień 76. z 80/ Warszawa / Za nami ok. 500 km Wisły / KE, działając dosyć wybiórczo, przekazała TSUE dane, które nieco mijają się z prawdą, bo nakazano nam działalność ochronną, a my taką prowadzimy.

[related id=37827]Dzisiaj w Luksemburgu odbędzie się posiedzenie Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie tymczasowych środków zakazujących Polsce wycinki w Puszczy Białowieskiej. Polskę reprezentują szef Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski oraz minister środowiska Jan Szyszko, który tuż przed wylotem udzielił nam wywiadu.

– Mam stanąć przed obliczem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu – powiedział minister środowiska Jana Szyszko. – Chcę powiedzieć TSUE, że zaszło jakieś ogromne nieporozumienie, a mianowicie Trybunał żąda, abyśmy nie niszczyli Puszczy Białowieskiej, a my działamy wręcz odwrotnie. Ratujemy to, co było wyznaczone w roku 2007 w ramach tworzenia sieci Natura 2000.

[related id=37847]Przypomnijmy: Trybunał UE pod koniec lipca nakazał wstrzymanie aktywnych działań gospodarki leśnej na wybranych siedliskach Natura 2000 oraz zakazał usuwania ponadstuletnich martwych świerków z Puszczy Białowieskiej na terenie Nadleśnictwa Białowieża, z wyjątkiem sytuacji zagrażających bezpieczeństwu publicznemu. Decyzja Trybunału to, jak podkreślają niezorientowani w temacie, środek tymczasowy, o który wnioskowała Komisja Europejska. Polska argumentuje, że cięcia są niezbędne, by chronić siedliska i zapewnić bezpieczeństwo publiczne.

Puszcza Białowieska została wyznaczona przez UE jako obiekt, który powinien wejść do sieci europejskiej Natura 2000, z czym zgadza się minister, bowiem to „obiekt unikatowy”.

– Niestety, Komisja Europejska, zupełnie chyba nie rozumiejąc, o co chodzi, zaczęła nam zabraniać podejmowania prac ochronnych zgodnie z naszą wiedzą i w związku z tym na terenie Puszczy Białowieskiej zaczęły od kilku lat ginąć gatunki ważne właśnie z punktu widzenia UE – powiedział min. Szyszko, który zapowiada, że chce to wyjaśnić. Doszło bowiem do paradoksalnej sytuacji, bo TSUE wezwał Polskę do nieniszczenia Puszczy, którą działania podejmowane przez Lasy Państwowe właśnie chronią.

[related id=32404]Zdaniem ministra Szyszki TSUE w dniu dzisiejszym jedynie wysłucha stron postępowania, a decyzję podejmie po przeanalizowaniu wszystkich dostarczonych dokumentów i ekspertyz.

– Sądzimy, że KE, działając dosyć wybiórczo, przekazała do TSUE dane, które co nieco mijają się z prawdą, bo nakazano nam działalność ochronną, a my taką działalność prowadzimy  – podkreślił minister ochrony środowiska. Pytany, co będzie, gdyby TSUE wydał wyrok nie po naszej myśli, stwierdził, że wierzy w rozsądek sędziów zasiadających w Trybunale Sprawiedliwości.

– Polska działa zgodnie z prawem i w dodatku jest liderem w UE w zakresie ochrony zasobów przyrodniczych – powiedział minister. Przypomniał, że świat wiele zawdzięcza polskiej nauce zajmującej się ochroną przyrody i gospodarką leśną. – To Polska powinna świecić przykładem i mówić, w jaki sposób chronić siedliska i gatunki, a nie przedstawiciele państw, które dawno zniszczyły to, co miały.

Przypomniał, że Polska zachowała 100 procent swojej fauny i flory, a zdecydowana większość państw UE zaledwie 40 procent rodzimych gatunków roślin i zwierząt. W dodatku przedstawiciele tychże usiłują pouczać Polaków w tej kwestii, co jest kuriozum, bowiem sytuacja wygląda tak, że właśnie oni mogliby się wiele od Polaków nauczyć.

– To nie oni mają nas pouczać, ale my świecić przykładem. Chcemy to w sposób bardzo merytoryczny wyjaśnić – ocenił polski minister środowiska. Jego zdaniem doskonałym narzędziem do ratowania europejskiej przyrody jest system Natura 2000, tylko do tego potrzebne jest „zrozumienie, wiedza i dobra wola”.

Podkreślił znaczenie dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego Puszczy Białowieskiej, która wiele zawdzięcza miejscowej ludności, a aktualnie jeden z odłamów ruchu ekologicznego chciałby ją wypędzić z puszczy.

– Część grup, nazwijmy je ekocentrystami, stwierdziła, że ta puszcza nie była tknięta ręką człowieka i w związku z tym trzeba ją chronić przed człowiekiem, wyrzucić go i najwyższy czas po temu, aby poddać ją naturalnym procesom – wyjaśnił Szyszko. Przyznał, że przez jakiś czas właśnie taka polityka była prowadzona. – To się skończyło tym, że wybuchła gradacja kornika drukarza. Zaczęły ginąć siedliska, a wraz z siedliskami zaczęły ginąć gatunki, które w tego typu siedliskach występują.

[related id=37678]- Na razie nie wiem, jakie zarzuty sformułuje Komisja Europejska – powiedział min. Szyszko. Na razie wiadomo, że przedstawiciel KE będzie występował około 20 minut, a następnie strona polska będzie udzielała odpowiedzi.

W wywiadzie również na temat Wisły – królowej polskich rzek – „która tętni bioróżnorodnością”, oraz o huraganie Irma, który zaatakował Florydę.

MoRo

Tutaj możesz wysłuchać całego Poranka WNET

Wywiad z ministrem ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa Janem Szyszko w części pierwszej Poranka WNET

Czytaj również: Minister środowiska Jan Szyszko stawi się na posiedzeniu Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Puszczy Białowieskiej

Komentarze