Szef IPN Jarosław Szarek: Wieluń to symboliczny początek niemieckiego bestialstwa z okresu II wojny światowej [VIDEO] - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Szef IPN Jarosław Szarek: Wieluń to symboliczny początek niemieckiego bestialstwa z okresu II wojny światowej [VIDEO]

fot.Konrad Tomaszewski

Dzień 66. z 80/ Wieluń/ Poranek Wnet/ To naród niemiecki odpowiada za te wszystkie zbrodnie, naród, który dał się uwieść i poparł ideologię narodowosocjalistyczną Adolfa Hitlera – powiedział Szarek. 

– Wieluń był pierwszym miastem zaatakowanym, ale nie jedynym. Bomby tego dnia spadły na Warszawę, Kraków na dziesiątki innych miast – powiedział szef IPN Jarosław Szarek. – To było wyjątkowe bestialstwo, spadały bomby na niewinnych ludzi, to była zapowiedź tego zła, które nas czekało w następnych latach, że ta wojna będzie bezwzględna.

Przypomniał, że tylko na ziemi łódzkiej w trakcie kampanii wrześniowej zostało zbombardowanych 20 miast. Do kolejnych bestialstw, jakich się dopuścili Niemcy we wrześniu 1939 roku, zaliczył ostrzeliwania uciekającej ludności cywilnej na szosach przez myśliwce Luftwaffe.

– To wyjątkowo bestialska forma zabijania ludności cywilnej i złamanie wszelkich konwencji międzynarodowych, czy chociażby elementarnych zasad walki – ocenił Szarek. Jego zdaniem Niemcy „lubujący się w przypominaniu swej rycerskości”, w trakcie tej kampanii zachowywali się w sposób skrajnie barbarzyński. Przypomniał dramat warszawskiej Woli, gdzie Niemcy mordowali systematycznie, „kamienica po kamienicy”, 30 tysięcy cywilów w ciągu zaledwie dwóch dni.

– To jest pięć lat po Wieluniu, którego los był tylko przedsmakiem tego, co nastąpiło – powiedział Jarosław Szarek. Jego zdaniem nadal jest sens prowadzenia postępowań prokuratorskich w sprawach takich, jak wymordowanie ludności Wielunia w trakcie bombardowania, które rozpoczęło II wojnę światową. Szef IPN – jak przyznaje – miał  początkowo sceptyczny stosunek do śledztw typu historycznego, ale przekonał się, że prokuratorzy mają możliwość dotarcia do źródeł, które historycy często pomijają albo wręcz nie mają do nich dostępu; procedury prawne dają o wiele większe możliwości.

– Musimy pamiętać, że elementem wymierzenia sprawiedliwości jest pamięć, nazwanie tych ludzi z imienia i nazwiska – powiedział Jarosłąw Szarek. Przypomniał, że w dyskursie publicznym w ostatnich latach odstąpiono od stygmatyzacji Niemców, nazywając zbrodniarzy nazistami czy hitlerowcami, a przecież były to zbrodnie niemieckie.

To naród niemiecki odpowiada za te wszystkie zbrodnie, naród, który dał się uwieść i poparł ideologię narodowosocjalistyczną Adolfa Hitlera – podkreślił gość Poranka. – Straty Polski z czasów II wojny światowej odrabiane były przez wiele pokoleń, pamiętajmy, że my w trakcie II wojny światowej nie tylko straciliśmy budynki, ale przede wszystkim elity.

Szef IPN podkreślił, że Polacy mają w sobie wiele cech pozytywnych, bo skazani paktem Ribbentrop – Mołotow przez dwie potęgi militarne na nieistnienie, nie tylko zdołali przetrwać, ale dali światu papieża Jana Pawła II i Solidarność.

Jarosław Szarek, pytany o śledztwo w sprawie Jedwabnego (gdzie pojawił się nowy świadek, co sprawiło powrót do tej tematyki w debacie publicznej), stwierdził:

– Prokuratura IPN-u odnalazła tego świadka, być może są jeszcze inni, bo naszym celem jest dążenie do prawdy.

W audycji również o Lechu Wałęsie i uroczystościach w Lubinie z okazji podpisania porozumień sierpniowych i powstania Solidarności, a także o uczczeniu pamięci ofiar zbrodni lubińskiej, zohydzaniu pamięci działaczy opozycyjnych i lekceważeniu, z jakim działacze ci spotkali się ze strony środowiska związanego z Wałęsą w latach 90.

MoRo

Chcesz wysłuchać całego Poranka Wnet, kliknij tutaj

Cały wywiad z szefem IPN Jarosławem Szarkiem w części pierwszej Poranka Wnet

 

Obejrzyj wideowywiad z dr Jarosławem Szarekiem i nie zapomnij subskrybować naszego kanału na YouTube!

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook