"Frankfurter Allgemeine Zeitung": Roszczenia wynikające z niemieckich zbrodni utraciły moc, gdy zawarto traktat 2+4 - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

„Frankfurter Allgemeine Zeitung”: Roszczenia wynikające z niemieckich zbrodni utraciły moc, gdy zawarto traktat 2+4

fot.Von Berthold Werner - Eigenes Werk, CC BY-SA 3.0,

Eksperci Bundestagu twierdzą, że polskie roszczenia reparacyjne za straty podczas drugiej wojny światowej są nieuzasadnione – podał FAZ opinię sporządzoną przez służby niemieckiego parlamentu.

Z ekspertyzy wynika, że ewentualne roszczenia wynikające z niemieckich zbrodni popełnionych podczas drugiej wojny światowej utraciły moc najpóźniej w momencie zawarcia traktatu 2+4 w 1990 roku, ponieważ „Polska w ramach negocjacji traktatowych co najmniej milcząco zrezygnowała z ich dochodzenia” – czytamy w piątkowym wydaniu „FAZ”, dostępnym dla prenumeratorów od czwartku wieczorem w internecie.

Panowała wówczas zgodność co do tego, że traktat (o ostatecznej regulacji w odniesieniu do Niemiec z 12 września 1990 r. – PAP) „blokuje do dziś wszelkie roszczenia reparacyjne przeciwko Niemcom”. W dodatku potencjalne roszczenia byłyby przedawnione – pisze „FAZ”.

Polscy politycy wielokrotnie już przypominali tę kwestię, bowiem w 1990 roku nie dopuszczono Polski i jej przedstawicieli do negocjacji i podpisania traktatu 2+4, a więc Polska nie była stroną.

Wiceprzewodniczący Bundestagu Johannes Singhammer, który zlecił naukowcom w parlamencie przygotowanie opinii, powiedział „FAZ”, że „po pełnej cierpień przeszłości między Niemcami a Polską rozwinęły się dobrosąsiedzkie relacje”. „Polskie żądania reparacji, skazane z prawnego punktu widzenia z góry na niepowodzenie, są zaprzeczeniem wspólnego, skierowanego w przyszłość projektu między Niemcami a Polską, a wręcz przeciwnie mogą spowodować niebezpieczne skutki” – zaznaczył polityk bawarskiej CSU.

Singhammer przypomniał list polskich biskupów do ich niemieckich braci z 1965 roku zawierający słowa „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”, podkreślając, że nie wypominanie sobie krzywd, lecz taka postawa odniosła skutek.

W ekspertyzie służb naukowych Bundestagu przytacza się stanowisko niemieckiego rządu z roku 1999, w którym mowa jest o upływie ponad 50 lat od końca wojny oraz o traktacie „2+4”.

To stanowisko, czytamy w ekspertyzie, „dotyczące nieistnienia państwowych roszczeń reparacyjnych w stosunkach Niemiec i Polski jest najprawdopodobniej zgodne z obowiązującym prawem międzynarodowym”. Roszczenia indywidualne ze strony Polaków też zdaniem Bundestagu nie istnieją: prawo międzynarodowe „nie zna roszczeń z tytułu zadośćuczynienia za szkody lub odszkodowań ze strony osób indywidualnych przeciwko państwom”.

Autorzy opinii zastrzegają, że indywidualne roszczenia odszkodowawcze za szkody wojenne można sobie co prawda w związku z ewolucją pojmowania praw człowieka „wyobrazić”, jednak „ta tendencja nie utorowała sobie drogi ani w praktyce stosunków między państwami, ani też w teorii prawa międzynarodowego”.

W zamieszczonym osobno komentarzu „FAZ” pisze, że między Niemcami a Polską „nie ma otwartych rachunków”. Zdaniem gazety prawo międzynarodowe jest w sprawach odszkodowań jednoznaczne, dlatego Niemcy nie powinny obawiać się roszczeń. Autor przypomina, że Polska, „swego czasu napadnięta i podzielona przez Niemcy i Związek Sowiecki”, jest obecnie partnerem Niemiec w UE i NATO. „Jak można ponad 70 lat po zakończeniu wojny ręczyć za siebie, gdy jedna strona wymachuje ciągle ogromnymi rachunkami” – pyta autor komentarza.

 

PAP/MoRo

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook