Głównym tematem drugiej części Poranka WNET był wciąż żywy żywiecki folklor – tradycyjna muzyka, regionalne stroje, miejscowa gwara. Gośćmi byli Anna Tomiak, regionalistka i etnograf, Marek Regel, dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Żywcu, oraz burmistrz miasta Antoni Szlagor.
Pan Marek Regel opowiedział o 54. Tygodniu Kultury Beskidzkiej, który odbywał się również w Żywcu. Wystąpiło około czterech tysięcy osób – sto zespołów, każdy po około 40 uczestników. Odbywały się konkursy kapel i koncerty. W tym roku konkurs Międzynarodowe Spotkanie Folklorystyczne wygrał zespół z Chorwacji. [related id=33425]
Budżet Tygodnia Kultury Beskidzkiej wynosi 400 tys. zł w samym Żywcu, a całej imprezy, która odbywa się też w Wiśle, Szczyrku, Makowie Podhalańskim, Oświęcimiu, Jabłonkowie, Istebnej, Ujsołach – około 2 mln złotych. Pieniądze pochodzą z kasy miejskiej, a także od sponsorów (w tym żywieckiego browaru) i Ministerstwa Kultury.
Pani Anna Tomiak wyjaśniła, czym różnią się górale podhalańscy od żywieckich. Dla cepra różnice nie są pewnie zauważalne. Tymczasem jest ich sporo zarówno w stroju (np. w parzenicach lub kapeluszach), muzyce, tańcu, jak i w gwarze. W Żywcu zostały zachowane także tradycje kultury mieszczańskiej, głównie w strojach. Zaskakujące może być to, ze strój górali żywieckich różni się dużo bardziej od stroju mieszczan żywieckich niż strój tych pierwszych od stroju górali podhalańskich.



