Zmarł profesor Bogusław Wolniewicz, patriota o niezłomnym charakterze, który dążył do prawdy

W wieku 89 lat zmarł prof. Bogusław Wolniewicz, wybitny filozof i logik, publicysta, republikanin, jeden z najwybitniejszych umysłów polskiej prawicy, barwna postać debaty publicznej, krytyk UE.

Niezłomny charakter i dążenie do prawdy, które przeważało nad wszystkim – tak o profesorze Wolniewiczu mówi jego uczeń dr Paweł Okołowski z Instytutu Filozofii UW. To, co wyróżniało profesora, to dążenie do prawdy, niezłomny charakter i patriotyzm.

Prof. Wolniewicz urodził się 22 września 1927 r. w Toruniu. Był synem działacza narodowego zamordowanego przez Niemców. W 1951 roku obronił tytuł magistra filozofii, w ’62 – docenta, a w ’90 – profesora. Przez większość zawodowego życia był związany z Instytutem Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Profesor Wolniewicz był twórcą ontologii sytuacji, tłumaczem i komentatorem dzieł Ludwiga Wittgensteina. Ceniony na świecie, już od lat 60. prowadził gościnne wykłady między innymi w USA i Wielkiej Brytanii.

Od 1956 roku do 1981 roku był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był krytyczny wobec wejścia Polski do Unii Europejskiej. Szczególnie dbał o obronę zagrożonych wartości europejskich. W ostatnich latach związany z Radiem Maryja, gościł w TV Trwam, gdzie komentował wydarzenia społeczne i polityczne, znany z radykalnej krytyki Unii Europejskiej. Publikował teksty m.in. w „Naszym Dzienniku”. Był również gościem Radia Wnet, gdzie komentował aktualne wydarzenia, i wykładowcą Akademii Wnet.

Choć w wielu kwestiach identyfikował się z konserwatywnym sposobem myślenia, to istniały zagadnienia, w sprawie których prof. Wolniewicz zajmował stanowisko, które nie było kojarzone z prawicowym paradygmatem. Tak było np. w przypadku eutanazji, której filozof był zwolennikiem, czy kwestii istnienia Boga, w której prof. Wolniewicz zajmował stanowisko agnostyczne, równocześnie negując możliwość ludzkiego życia po śmierci.

[related id=”33628″]Wśród ekspertów uchodził za jednego z najwybitniejszych specjalistów od filozofii tzw. pierwszego Ludwiga Wittgensteina, czyli tej opisanej przez austriackiego filozofa w „Traktacie logiczno-filozoficznym”.

„Mówiąc za Platonem, że dusza ludzka zmierza do prawdy, to w przypadku profesora Wolniewicza ja bym powiedział, że jego dusza zmierzała do prawdy. Był to człowiek, który kochał przede wszystkim prawdę, a prawda jest wielką wartością naszej cywilizacji. Są też inne wartości równie wielkie i czasem wchodzą one ze sobą w konflikt. Jest także tak, że prawda może kłócić się z dobrem i tutaj Wolniewicz był rozdarty. Miał jednak taką konstrukcję, że dążenie do prawdy przeważało nad wszystkim. Był zdania, że we wszystkich sferach życia prawda najlepiej służy” – powiedział dr Paweł Okołowski.
Dodał, że prof. Wolniewicz wskazywał na to np. w kontekście relacji polsko-ukraińskich, które – według niego – powinny być oparte właśnie na prawdzie, na ujawnieniu wszystkiego i rozliczeniu z historią.

Jak podkreślił, właśnie to dążenie do prawdy profesora, które miało wręcz „absolutystyczny charakter”, powodowało, że wielu ludzi do siebie zrażał. „W tym dążeniu profesor przypominał filozofów ze starożytności czy średniowiecza’.

Jako drugą cechę charakterystyczną dla prof. Wolniewicza dr Okołowski wymienił niezłomny charakter.
– Zadaliśmy mu pytanie o zdrowie, wyrażając przy tym zdziwienie, że on cały czas pracuje, ale on powiedział, że tym, co go trzyma przy życiu, bo wszystko ma chore, to jest walka. Niezłomny charakter i walka to są dwa czynniki, które, jak myślę, są wystarczające do tego, by wielu ludzi do siebie zrazić – jednej strony relatywistów, a drugiej konformistów – powiedział.

Dr Okołowski zwrócił uwagę, że prof. Wolniewiczowi zarzucano konformizm, że krytykowano go za przeszłość, czyli przynależność do PZPR, za wypowiedzi, których udzielał np. w Radiu Maryja.
– To nie był konformizm, tylko realizm. Profesor atarał się wybierać takie platformy, które pozwalałyby mu nagłośnić sprawy, które tego wymagają, trafić do ludzi. Nie chodziło mu o poklask czy sławę. Starał się tak ustawiać, by jego głos był słyszalny. Był społecznikiem, patriotą, nie zamykał się w wieży z kości słoniowej. On rozumiał interes narodu, dobro Polski i starał się w tych sprawach zabierać publicznie głos – podkreślił.

Paweł Okołowski przyznał, że czynił starania, by dodatkowo uhonorować odznaczeniem państwowym prof. Wolniewicza. Jak relacjonował, gdy Wolniewicz się o tym dowiedział, stwierdził, że „będzie z tego więcej kłopotów niż radości” i że jemu nie jest to potrzebne”.

Monika Rotulska/PAP

Chcesz wysłuchać wykładów profesora Wolniewicza w Akademii Wnet, kliknij tutaj

Wywiad z prof. Wolniewiczem, który przeprowadził Krzysztof Skowroński:”Boli mnie Polska, ranią Rodacy”, kliknij tutaj

Wywiad z profesorem Bogusławem Wolniewiczem w Radiu Wnet:” Demokracja bez Boga”. Chcesz posłuchać kliknij tutaj

 

 

Komentarze