Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Dzień 20. z 80/ Poranek z Nowogrodźca/ Poseł PiS Jacek Sasin wyjaśnia konsekwencje nowo wprowadzonej opłaty paliwowej

Fot. L. Komorowska

Ja sam należę do tych, którzy nie chcą nowych podatków. Nie ma mowy o dodawaniu tych 25 gr do ceny benzyny. Poprawimy stan dróg nie przez sięganie do kieszeni obywateli, tylko do zysków koncernów.

– Czy PiS wycofa się z tych 25 groszy, które mają być dodane do ceny benzyny? – takie pytanie zadał Jackowi Sasinowi, posłowi PiS, Krzysztof Skowroński w Poranku Wnet.

– W tym pytaniu jest zawarty pewien fałsz – odpowiedział poseł. – Nie ma mowy o dodawaniu tych 25 groszy do ceny benzyny. To nieporozumienie. Proponowane przez rząd rozwiązanie nałoży na koncerny paliwowe opłatę 25 groszy od litra sprzedanego paliwa, ale koncerny osiągają dziś gigantyczne zyski i nie muszą doliczać tej kwoty do ceny.

Mamy oświadczenie ze strony PKN Orlen, największego w Polsce dystrybutora paliwa i właściciela stacji benzynowych, że ta opłata nie przełoży się na wzrost cen. Szczęśliwie mamy dwa duże koncerny kontrolowane przez państwo – Orlen i Lotos – i możemy wpływać na to, by nie podnosiły cen.

Konkurencja zaś również tego nie zrobi, by nie stracić klientów. My zaś jako obywatele zyskamy na tym ponad 5 mld zł, które zostaną przeznaczone na remont dróg lokalnych, które obecnie są w fatalnym stanie. Liczba wypadków w Polsce jest ogromna. Poprawa stanu dróg nie tylko przełoży się na jej zmniejszenie, ale i zmniejszy koszty eksploatacji samochodów dzięki temu, że samochody nie będą się tak szybko zużywać.

Poprawimy stan dróg nie przez sięganie do kieszeni obywateli, tylko do zysków koncernów.

– Opór wobec pomysłu wprowadzenia nowej opłaty paliwowej bierze się także stąd, że właściciele małych stacji benzynowych przy granicy z Niemcami obawiają się bankructwa, kiedy paliwo podrożeje i Niemcy przestaną się zaopatrywać u nich w tańszą polską benzynę – przypomniał Krzysztof Skowroński.

Jacek Sasin jest przekonany, że to jest argument wymyślony przez opozycję, by źle nastawić ludzi do pomysłu opłaty. Jego zdaniem ten scenariusz się nie sprawdzi. Po pierwsze ceny paliwa nie wzrosną wcale albo tylko nieznacznie. Po drugie benzyna w Polsce jest najtańsza spośród państw Unii – tańsza nawet niż w Czechach, na Słowacji czy na Węgrzech. Gdyby nawet podrożała o kilka groszy, Niemcom i tak będzie się opłacało kupować ją u nas. Tak więc nie ma powodu do obaw.

Nawet młody poseł PiS, który tak dramatycznie protestował przeciw wprowadzeniu opłaty, zdaniem Jacka Sasina dał się ponieść młodzieńczym emocjom albo nie zauważył, że alarm podnoszony w tej sprawie przez opozycję jest bezpodstawny, dał się oszukać.

– Ja sam należę do tych, którzy nie chcą nowych opłat i podatków; rzeczywiście taką obietnicę składaliśmy Polakom. Jednak każdy musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy warto szukać sposobu na poprawę stanu dróg lokalnych, a co za tym idzie – zwiększenie liczby miejsc pracy. Ja jestem zdania, że warto.

Rozmowa Krzysztofa Skowrońskiego z Jackiem Sasinem miała miejsce w dziesiątej części Poranka Wnet.

MS

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook