Polska duszą Europy, Zachód musi bronić swoich wartości. Komentarze światowych mediów po przemówieniu Trumpa w Warszawie

Trump potwierdził sojusznicze zobowiązania NATO, ostrzegł przed terroryzmem i nadał ton spotkaniom w Hamburgu, zdefiniował swoją prezydenturę – światowe media o słynnym przemówieniu prezydenta USA.

Nie milkną komentarze światowych mediów do przemówienia wygłoszonego przez Donalda Trumpa na placu Krasińskich w Warszawie. Zdaje się ono bardziej przykuwać uwagę, niż kończące się właśnie spotkanie państw G20.[related id=”28343″]

Do najważniejszych komentarzy, jakie pojawiły się w światowej prasie, należy zaliczyć publikację „Wall Street Journal”, w której dowodzono, że przemówienie Trumpa w Warszawie zdefiniowało jego prezydenturę.

Prezydent USA Donald Trump w Warszawie zwrócił się do Zachodu, by bronił swoich wartości, takich jak wiara i wolność. Przemówienie zdefiniowało prezydenturę Trumpa i zawierało stanowcze stwierdzenia ws. polityki zagranicznej – pisze „Wall Street Journal”.

Według dziennika „przemówienie Trumpa było skierowane do wszystkich narodów świata”, a nie jedynie do Polaków. „Sześć miesięcy po objęciu stanowiska, Trump w końcu przedstawił rdzeń tego, co może stać się jego filozofią rządzenia. To zdecydowana i afirmatywna obrona tradycji Zachodu” – pisze w piątek WSJ.[related id=”28322″]

Przemówienie zawierało też kilka „stanowczych i mile widzianych stwierdzeń ws. polityki zagranicznej” – dodaje gazeta. Przypomina, że Trump zapewnił Polskę, iż kraj ten nie będzie zakładnikiem jednego dostawcy energii, mając na myśli Rosję. Zaapelował do Rosji, by przestała destabilizować Ukrainę i inne kraje, a także, aby przestała wspierać Syrię i Iran, a „zamiast tego przyłączyła się do wspólnoty narodów odpowiedzialnych”. W przemówieniu wybrzmiało też „wyraźne zobowiązanie” w sprawie artykułu 5. dotyczącego obrony kolektywnej – dodaje gazeta.

Tak jak najlepsze prezydenckie przemówienia, mowa wygłoszona w Warszawie zawierała „afirmację idei i zasad oraz odnosiła je do obecnej polityki” – dodaje WSJ i przypomina słowa Trumpa, że „Amerykanie, Polacy i inne narody Europy cenią wolność i suwerenność indywidualną”.

„To było coś więcej niż przemówienie. To była polemika. Można to nawet nazwać pochwałą Zachodu” – dodaje gazeta. Podkreśla, że Trump nawiązywał do miejsca Polski w historii Zachodu zarówno jako „źródła kultury (…), jak i fizycznego i duchowego pola walki”. WSJ przypomina, że Trump wielokrotnie używał słowa „zagrożenie”, aby zdefiniować to doświadczenie.

Jak pisze dziennik, według Trumpa dzisiaj Zachód ma do czynienia z zagrożeniami innego typu[related id=”28339″] niż te, z którymi Polska musiała się zmagać podczas drugiej wojny światowej i po niej. Chodzi o zagrożenia zarówno fizyczne, jak i kulturowe.

Jak tłumaczy gazeta, za najbardziej bezpośrednie zagrożenie Trump uznał „opresyjną ideologię”. Chodziło mu o radykalny islam, ale WSJ podkreśla, iż należy zauważyć, że Trump wprost nie użył tego określenia czy słów „Państwo Islamskie”. Zamiast tego opisywał niedawne zobowiązanie Arabii Saudyjskiej i innych krajów muzułmańskich, by zwalczać ideologiczne zagrożenie związane z terroryzmem. „Porównał tę ideę wzajemnej obrony do sojuszu wolnych państw, które pokonały nazizm i komunizm” – czytamy.[related id=”28342″]

Według gazety najbardziej „prowokacyjny argument przemówienia dotyczył naszego sposobu życia”. Chodzi o fragment, w którym Trump przypomniał dzień 2 czerwca 1979 r., gdy milion Polaków zebrał się na pl. Zwycięstwa na mszy z papieżem Janem Pawłem II. „Milion Polaków, którzy nie prosili o bogactwo, nie prosili o przywileje. Zamiast tego milion Polaków powiedział trzy proste słowa: my chcemy Boga” – mówił Trump. „Dzięki tej potężnej deklaracji tego, kim jesteście, pojęliście, co macie zrobić, jak macie żyć” – mówił prezydent.

„Jest to ostrzeżenie dla Zachodu i wezwanie do działania. Pamiętając o polskiej inwokacji do [related id=”28347″]Boga, Trump wyraźnie popiera to samo ostrzeżenie wobec Europy sprzed paru lat, które padło z ust kardynała Josepha Ratzingera, który został papieżem Benedyktem XVI” – dodaje WSJ.

Ratzinger przekonywał, że Europa musi uznać, że jej zwrot ku agresywnemu sekularyzmowi stwarza realne zagrożenie dla jej przetrwania. Według Trumpa jesteśmy zmuszeni „stawić czoła siłom – niezależnie od tego, czy wewnętrznym, czy zewnętrznym, z południa czy z północy, czy ze wschodu – które chcą podkopać nasze wartości i zniszczyć więzi kultury, wiary i tradycji, które czynią nas tymi, którymi jesteśmy”. Prezydent ostrzegał przed brakiem dumy z naszych wartości i pewności co do nich – dodaje dziennik.

„Trump zajmuje jasne stanowisko przeciwko zwiewnemu globalizmowi i mglistej wielokulturowości, światopoglądowi reprezentowanemu np. przez Baracka Obamę i współczesnych zachodnich intelektualistów, którzy są chętni przyznać rację krytykom zachodnich tradycji” – pisze WSJ.

Według gazety Trump powinien był wygłosić takie przemówienie podczas swojej inauguracji, by w ten sposób „przedstawić się światu”.

W przeciwieństwie do przemówienia ze stycznia w Waszyngtonie, mowa wygłoszona w [related id=”28350″]czwartek Warszawie zawierała „lepszą formę nacjonalizmu” – uważa WSJ.

„To nacjonalizm zakorzeniony w wartościach i przekonaniach: w praworządności, wolności słowa, wierze religijnej i wolności od opresyjnych rządów” – dodaje gazeta i przypomina, że to dzięki tym wartościom Europa, a następnie Ameryka zyskały znaczenie. Według Trumpa te wartości należy zachować i chronić za każdą cenę – pisze WSJ.

W konkluzji dziennik nazwał czwartkowe przemówienie ważnym i wyraził nadzieję, że była to mowa definiująca „prezydenturę Trumpa i samego Donalda Trumpa”.

PAP/MoRo

 

Komentarze