Grupa Wyszehradzka przeciwwagą dla Rosji. Wizyta Trumpa ustali nasze przyszłe relacje na lata - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Grupa Wyszehradzka przeciwwagą dla Rosji. Wizyta Trumpa ustali nasze przyszłe relacje na lata

fot. PAPPAP/Marcin Kmieciński

Ważniejsze od symbolicznych spotkań Trumpa będą prawdziwe rozmowy prowadzone podczas pobytu w Warszawie między amerykańskimi doradcami i polskimi politykami, których wynik wpłynie na nasze stosunki.

W Stanach wszyscy się bardzo cieszyli, że Święto Niepodległości w tym roku przypada we wtorek, bo to oznaczało, że będą przynajmniej cztery dni świąt – powiedziała Lasota, mieszkająca w Waszyngtonie, skąd już w czwartek na trochę wcześniejsze wakacje wyjeżdżało wiele osób. – Do Waszyngtonu przybyły tłumy turystów – mówiła – aby w stolicy obchodzić ten szczególny dla każdego Amerykanina dzień. Środki masowego przekazu w USA zajmują się tylko i wyłącznie obchodami tego święta.

Dzień Niepodległości

– Amerykanie lubują się w statystykach, dlatego podawane są takie dane, jak chociażby liczba zjedzonych w ciągu dnia parówek, sprzedanych gadżetów niepodległościowych typu flaga amerykańska czy nawet kolczyków – mówiła mieszkanka Waszyngtonu, na ulicach którego widać turystów obwieszonych amerykańskimi emblematami. Zwróciła uwagę na to, że w dniu Święta Niepodległości otwarte są wszystkie muzea i prawie wszystkie można zwiedzać bezpłatnie, „zwłaszcza te, które są pod zarządem Kongresu USA”. W National Gallery można zobaczyć za darmo tych samych wielkich malarzy, co w nowojorskiej Metropolitan Gallery za kilkanaście dolarów. Wszystkie muzea Waszyngtonu są umiejscowione wokół wielkiego trawnika zwanego „mall” [chodzi o część National Mall – Parku Narodowego w centrum Waszyngtonu – przyp.red.], gdzie wieczorem 4 lipca odbędzie się wielki koncert i tradycyjny już pokaz sztucznych ogni.

– Żeby zająć dobre miejsce na oglądanie fajerwerków, ludzie tam gromadzą się już od godzin południowych, mimo iż panuje morderczy wręcz upał, 32-34 stopnie Celsjusza – powiedziała Irena Lasota.

Z „Gazety Wyborczej” do „New York Timesa”

– „New York Times” dociera do szerokiej rzeszy odbiorców i bazuje przede wszystkim na wiadomościach „Gazety Wyborczej” – powiedziała nasza korespondentka. Ostatnio głośnym echem w mediach odbiła się sprawa związana z zatrzymaniem przez policję „sławy” Solidarności Władysława Frasyniuka, uczestnika „antymiesięcznicy” smoleńskiej. Z łamów NYT można się było dowiedzieć, że w Polsce dochodzi niemal „do faszyzacji życia politycznego”. Publicystka zwróciła uwagę, że dziennikarze „Gazety Wyborczej” są bardzo dobrze wyszkoleni w tego typu „manipulacjach”.

– Nawet jeżeli podane fakty są prawdziwe, to w takim sosiku, z którego by wynikało, że właściwie głównym celem obecnej władzy jest aresztować takich ludzi jak Władysław Frasyniuk – powiedziała Lasota, która uważa, że artykuł NYT, napisany przez dziennikarza „Gazety Wyborczej”, nie „wnosi nic nowego”.

Wizyta Trumpa w Polsce

– Ważniejsze od symbolicznych spotkań prezydenta Trumpa w Polsce będą prawdziwe rozmowy prowadzone podczas pobytu w Warszawie między amerykańskimi doradcami i polskimi politykami – podkreśliła Lasota, mówiąc, że od wyników tych rozmów będą zależały późniejsze stosunki między Polską i USA.  Zwróciła uwagę, że po pierwszej podróży zagranicznej Trumpa jego doradcy wreszcie „zorientowali się, że poza Bliskim Wschodem istnieje jeszcze Europa”.

– Prezydent Trump wybrał Polskę jako pierwszy kraj, który odwiedzi, między innymi dlatego, że Polska, mimo tego, co pisze NYT, wybija się spośród państw w Europie z różnych  powodów, w tym gospodarczych – wyjaśniła Lasota wybór Polski przez otoczenie Trumpa jako kraju ważnego dla USA.

Zwróciła uwagę na to, że Grupa Wyszehradzka tak naprawdę dopiero teraz zaistniała jako blok państw mających wspólne cele.

– Mam nadzieję, że Grupa Wyszehradzka będzie stanowiła skuteczną przeciwwagę dla tego, co robi Rosja i jej sojusznicy – powiedziała Lasota, twierdząc, że Grupa absolutnie nie może być brana pod uwagę jako przeciwwaga dla UE.

– Sojusz polsko-litewski jest równie ważny, jeśli nie ważniejszy od sojuszu wyszehradzkiego, dlatego idea Trójmorza powinna objąć swym zasięgiem jak najwięcej państw, które mają podobne naleciałości historyczne, politykę i cele polityczne  – powiedziała Lasota. Oceniła, że większość naszych konfliktów z Litwą jest wywołanych sztucznie i jest to efekt „podjudzania z Rosji”.

MoRo

Chcesz wysłuchać całego Poranka Wnet, kliknij tutaj

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook