– Jeśli w Polsce dojdzie do zmiany władzy i Platforma przyjęłaby dla przykładu te wszystkie unijne kary, to byłby bardzo niedobry scenariusz – powiedział Wojciech Cejrowski, gość „Poranka Wnet”. Zauważył przy tym, że wówczas mogłoby się okazać, że bylibyśmy zmuszeni płacić horrendalne kary do Unii, a jednocześnie przyjmować „wybuchających” imigrantów.
– Wówczas to bardzo dobrze, że Komisja Europejska przysoli nam karę, bo my jej nie zapłacimy i się okaże, że Komisja może sobie przysalać kary, ale jest bezzębna – powiedział podróżnik. Ubolewał, że Austria wykluczyła się z grona państw, które miały być ukarane z powodu relokacji, bo to jedyny wśród nich kraj, który nie jest postsowiecki. Wyraził nadzieję, że nie zostaniemy przez pozostałe państwa wystawieni do wiatru.[related id=”24559″]
– To, co się dzieje podczas miesięcznic smoleńskich, jest wkurzające, że przyłażą i przeszkadzają – ocenił Wojciech Cejrowski. Mówiąc o tym, jak zachowuje się dziś Frasyniuk, który przecież w swoim czasie był również „naszym bohaterem, bo uciekał UB-cji”, zastanawiał się, patrząc przez pryzmat ostatnich wydarzeń, czy Frasyniuk robił to wtedy „naprawdę, czy to był jakiś teatr”.
– W jego mózgu nastąpiła jakaś wolta i nagle jest prokomunistą, a wtedy był antykomunistą – zdiagnozował Cejrowski, który powiedział, że w PRL-u sam walczył przede wszystkim o wolność słowa, która polega na tym, że obywatele RP mają prawo protestować na ulicy przeciwko innym obywatelom RP.



