Młodzi Brytyjczycy, mimo licznych ostatnio ataków terrorystycznych w UK, chcą głosować na proimigracyjną Partię Pracy - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Młodzi Brytyjczycy, mimo licznych ostatnio ataków terrorystycznych w UK, chcą głosować na proimigracyjną Partię Pracy

Fot. Jean Beaufort / publicdomainpictures.net

Jak powiedział Aleksander Sławiński, Polak mieszkający w Wielkiej Brytanii, lewicujący młodzi Brytyjczycy mogą mieć znaczący wpływ na wyniki czwartkowych wyborów parlamentarnych „na Wyspach”.

W czwartek odbywają się wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii. Chociaż w szranki stanie ze sobą pięć partii, to największe szanse na zwycięstwo mają Konserwatyści oraz Partia Pracy. Aleksander Sławiński mówił w popołudniowej audycji Radia Wnet, która z partii na dzień przed wyborami nabiera na znaczeniu oraz dlaczego młodzi Brytyjczycy mają ogromny wpływ na wynik głosowania.

Polak mieszkający „na Wyspach” zauważył, że pomimo licznych ostatnio ataków terrorystycznych na terytorium Wielkiej Brytanii wiele osób zamierza zagłosować  na popieraną przez środowiska muzułmańskie proimigracyjną Partię Pracy. Sławiński podejrzewa, że powodem tak paradoksalnych tendencji jest aktywność młodych w nowych, interaktywnych mediach, które popularyzują hasła głoszone przez laburzystów.

– W ciągu ostatnich kilku dni nastąpiła bardzo zaskakująca rzecz. Mianowicie zauważalna jest powszechna chęć do głosowania na lewicę. Po atakach terrorystycznych wydawałoby się, że ludzie będą skłonni zrobić coś odwrotnego [zagłosować na prawicę, czyli Konserwatystów] – mówił Sławiński. – Być może wpływ na nastroje ma aktywizacja młodych ludzi. Oni bowiem są bardziej skłonni popierać lewicowe ruchy – powiedział.

Powodem, dla którego młodzi obywatele Wielkiej Brytanii pragną oddać głos na laburzystów, są m.in. popieranie przez Partię Pracy idei otwartego społeczeństwa, a także model socjalny, czyli polityka udzielania pomocy finansowej w postaci zasiłków – promowany przez lewicę.

– Theresa May, obecna premier Wielkiej Brytanii, powtarza: „My nie chcemy dawać pieniędzy za nic”. Dla niektórych ludzi jest to trudne do zrozumienia, bo żyli od pokoleń na zasiłkach. W tym momencie ludziom nie odpowiada mówienie, żeby zakasali rękawy – wyjaśniał gość Radia Wnet.

Pomimo że Partia Pracy liczy na poparcie młodej części społeczeństwa, laburzyści ostatecznie mogą być rozczarowani frekwencją tej grupy wyborczej. Młodzi Brytyjczycy bowiem niechętnie odwiedzają lokale wyborcze – w przeciwieństwie do starszych osób, które nie dość, że w większości uczestniczą w głosowaniach, to dodatkowo mają stałe, konserwatywne preferencje wyborcze.

K.T.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook