Szydło: "To historyczny sukces". Zgromadzenie Ogólne wybrało Polskę na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Szydło: „To historyczny sukces”. Zgromadzenie Ogólne wybrało Polskę na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ

Fot. EPA/JUSTIN LANE Dostawca: PAP/EPA.

Wynik głosowania świadczy o mocnej pozycji Polski, która jest postrzegana jako kraj „silny, szanowany i bezpieczny”. To dowód na to, że podmiotowa polityka zagraniczna przynosi oczekiwane rezultaty.

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych wybrało w piątek w tajnym głosowaniu Polskę na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ na lata 2018-19. Polska była jedynym kandydatem z grupy państw Europy Wschodniej (EEG) ubiegającym się o to miejsce. Pozostałymi członkami są Kuwejt, Peru, Wybrzeże Kości Słoniowej i Gwinea Równikowa.

– To dzień niezwykłej dla mnie satysfakcji i radości, który wieńczy długą kampanię na rzecz niestałego członkostwa w RB ONZ; Polska na 100-lecie odzyskania niepodległości będzie członkiem Rady – oświadczył z radością prezydent RP Andrzej Duda.

Premier Beata Szydło nazwała tę decyzję historycznym sukcesem polskiej dyplomacji w RB ONZ. – Polska staje się silnym, szanowanym i bezpiecznym krajem.  To kolejny krok w dobrym kierunku – mówiła, nie kryjąc satysfakcji.

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych stwierdził po wyborach niestałych członków, że wybór Polski do Rady Bezpieczeństwa ONZ to zwieńczenie kilkuletnich starań polskiego rządu i potwierdzenie, że podmiotowa polityka zagraniczna przynosi sukcesy.

Nasz kraj otrzymał 190 głosów (dwa państwa się wstrzymały). Swoją kandydaturę do RB zgłosił w roku 2009. Kampanię wyborczą państwo polskie prowadziło pod hasłem „Solidarność – Odpowiedzialność – Zaangażowanie”. Od grudnia 2016 roku, kiedy Bułgaria wycofała się z batalii o niestałe miejsce w RB, Polska była jedynym kandydatem grupy EEG.

Polska zastąpi w grupie EEG Ukrainę. Kadencja nowych niestałych członków Rady ma się rozpocząć 1 stycznia 2018 roku.

PAP/LK

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook