CNN: Prezydent Donald Trump ujawnił w rozmowie z Siergiejem Ławrowem, szefem rosyjskiego MSZ, informacje od Izraela - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

CNN: Prezydent Donald Trump ujawnił w rozmowie z Siergiejem Ławrowem, szefem rosyjskiego MSZ, informacje od Izraela

Donald Trump | EPA/JIM LO SCALZO, PAP/EPA

Izraelski wywiad był źródłem części informacji na temat zdolności Daesh, o których prezydent USA Donald Trump rozmawiał z rosyjskim szefem MSZ Siergiejem Ławrowem – informuje CNN.

Biały Dom nie skomentował tych doniesień. CNN powołuje się na źródła dyplomatyczne. Doniesień nie skomentował też ambasador Izraela w USA Ron Dermer, który wyraził jedynie zaufanie do władz USA.

– Izrael ma pełne zaufanie do USA w dziedzinie wymiany informacji wywiadowczych i liczy na pogłębienie tych relacji za prezydentury Donalda Trumpa – oświadczył.

Sean Spicer, sekretarz prasowy Białego Domu, również odmówił komentarza ws. źródła informacji, o których Trump rozmawiał z szefem rosyjskiego MSZ. Powiedział jedynie, że Biały Dom jest „zadowolony” ze współpracy wywiadowczej z Izraelem.

„Jako prezydent chciałem podzielić się z Rosją (na spotkaniu w Białym Domu, które było publicznie wyznaczone) faktami dotyczącymi (…) terroryzmu i bezpieczeństwa lotniczego, do czego mam absolutne prawo” – napisał szef państwa na Twitterze we wtorek rano lokalnego czasu.

Wyjaśnił, że zrobił to „z powodów humanitarnych”, i dodał, że chce, „aby Rosja znacznie przyspieszyła swoją walką z ISIS (Państwem Islamskim-PAP) i terroryzmem”.

O tym, że Trump mógł ujawnić Rosjanom informacje uzyskane od Izraela, jako pierwszy poinformował „The New York Times”. Dziennik „Washington Post” podał, że Trump podczas rozmowy w Gabinecie Owalnym z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem w ubiegłą środę wspomniał o prawdopodobnej operacji IS z użyciem bomby umieszczonej w laptopie. Informacje te pochodziły od partnera USA, który nie dał Waszyngtonowi zgody na dzielenie się nimi z Moskwą. Według źródeł WP ujawnienie tych danych może pozwolić na ustalenie tożsamości i miejsca pobytu informatora, jak również ustalenie, która z sojuszniczych agencji wywiadowczych przekazała te poufne informacje CIA.

CNN, Rzeczpospolita, PAP/ MoRo

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook