Prezydenci Rosji i USA chcą stworzyć "strefy bezpieczeństwa" w Syrii. Podział tego kraju wydaje się nieunikniony - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Prezydenci Rosji i USA chcą stworzyć „strefy bezpieczeństwa” w Syrii. Podział tego kraju wydaje się nieunikniony

Wzgórza Golan | fot. Dr. Avishai Teicher

Donald Trump i Władimir Putin dyskutowali telefonicznie nad wygaszeniem konfliktu w Syrii. Rozmowie przysłuchiwała się Angela Merkel, która wczoraj była goszczona przez rosyjskiego prezydenta w Soczi.

Rosyjski prezydent zaproponował Donaldowi Trumpowi rozrysowanie linii zawieszenia broni, nad którą miałaby czuwać armia rosyjska. Strona amerykańska nie wyszła z żadną inicjatywą, niemniej Waszyngton podtrzymuje swój pomysł o utworzeniu „stref bezpieczeństwa”, których lotnictwo syryjskie nie mogłoby nawiedzać.

Amerykańska idea stworzeniu w Syrii „stref bezpieczeństwa” z zakazem lotów przypomina sytuację w Iraku w latach 1991-2003, kiedy to lotnictwo Saddama Husseina miało zakaz lotów nad irackim Kurdystanem i szyicką Basrą na południu kraju. To de facto uczyniło obszary kurdyjskie w znaczniej mierze niezależnymi od Bagdadu.

Wedle portalu debke.com, powiązanego z izraelskimi służbami, taką „strefą bezpieczeństwa” miałaby być południowa część Syrii granicząca z Izraelem i Jordanią. W tej przestrzeni  nie mogłaby stacjonować nie tylko armia rządowa, ale też wszelkie powiązane z Iranem formacje militarne.

Jerozolima jest mocno zaniepokojona tym, że w poprzednim tygodniu oddziały syryjsko-irańskie wraz z Hezbollahem dotarły do granicy izraelskiej na Wzgórzach Golan. Hezbollah wraz z Irańską Gwardią Republikańską znalazł się pod górą Hermon, a syryjskie oddziały zmotoryzowane objęły ruiny miasta Kunejtra.

Władimir Putin w rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami stwierdził, że zawieszenie broni w Syrii jest priorytetem, chociaż współpraca z Waszyngtonem jest „krytyczna”. Co więcej, prezydent zaznaczył, że Rosja wraz z Turcją i Iranem usiłują stworzyć warunki dla politycznego rozwiązania konfliktu, uwzględniając wszystkie zantagonizowane strony.

żródło: debka.com

Czytaj więcej:Syria: Aleppo i Homs wyglądają jak Warszawa 1945 roku, ale w ogromie zniszczeń ludzie potrafią znajdować wiele radości

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook