Chiny mobilizują armię... tłumaczy znających język koreański. Może to zapowiadać wybuch konfliktu z Koreą Północną - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Chiny mobilizują armię… tłumaczy znających język koreański. Może to zapowiadać wybuch konfliktu z Koreą Północną

fot.pixabay/589724

Przygraniczne miasto Dandong ma rekrutować koreańsko-chińskich tłumaczy na zlecenie chińskiego rządu, wynika z doniesień południowokoreańskiego dziennika „Korea Times”.

Tłumacze mieliby trafić do 10 departamentów urzędu miasta Dandong, m.in. straży granicznej, bezpieczeństwa publicznego, handlu, ceł i kwarantanny – wynika z opublikowanego rozporządzenia władz. „Korea Times” podając  te informacje powołuje się na publikację z 27 kwietnia „Oriental Daily”(dziennik wydawany w Hong Kongu). Rekrutacja ma być prowadzona w pośpiechu. Według dziennika sugeruje to przygotowania Chin do wybuchu ewentualnego konfliktu z Koreą Północną.

Południowokoreańska agencja prasowa Yonhap informuje, iż w mieście Dandong leżącym przy granicy z Koreą Północną od 25 kwietnia wprowadzono dla urzędników nocne zmiany. Ponadto różne źródła podają informacje o rozlokowaniu 150 tys. żołnierzy na granicy z Koreą Północną. Chiny je dementują.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że jest otwarty na spotkanie z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem. Zastrzegł jednak, że może się to wydarzyć jedynie „w odpowiednich okolicznościach”. Później rzecznik Białego Domu Sean Spicer powiedział, że jest jasne, iż nie ma obecnie warunków do takiego spotkania.

Sytuacja na Półwyspie Koreańskim jest wyjątkowo napięta z powodu spodziewanej w najbliższym czasie już szóstej próby nuklearnej, którą mogą przeprowadzić wojskowi z komunistycznej Korei. Ostrzeżenia amerykańskiej administracji, która nie wykluczyła użycia siły, by powstrzymać ambicje atomowe Pjongjangu, dodatkowo eskalują napięcie w regionie.

źródło:pap

Czytaj więcej:Stany Zjednoczone i Korea Południowa prowadzą wspólne manewry na Morzu Japońskim. Sytuacja w regionie jest wciąż napięta

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook