Prawdopodobnie nastąpią kolejne opóźnienia w budowie metra. Wbrew oświadczeniom część działek nie należy do miasta

– Nadzór budowlany zakwestionował pozwolenie na budowę odcinka metra na Woli. Są też trudności związane z wątkiem dzikiej reprywatyzacji – mówił w Poranku Wnet warszawski radny PiS Oskar Hejka.

Jak powiedział warszawski radny: – Wygląda na to, że miasto błędnie twierdziło, że jest właścicielem wszystkich działek potrzebnych do zrealizowania tej inwestycji.

W sprawie pojawił się również wątek dzikiej reprywatyzacji: – Tam jest większa ilość działek i nie każda z nich jest związana z reprywatyzacją, ale są działki, które należą do reaktywowanej przedwojennej spółki. W tę reprywatyzację były zamieszane podmioty pana Krauze, czyli właściciel dawnego Prokomu.

Oskar Hejka stwierdził, że pomimo iż komisja ds. reprywatyzacji nie rozwiąże wszystkich problemów, to i tak jej praca jest bardzo ważna: – Będzie w stanie dojść do tego, co się działo w tej dzikiej reprywatyzacji, ale także, co bardzo ważne, zadośćuczynić wszystkim mieszkańcom Warszawy, którzy zostali poszkodowani przez dziką reprywatyzację.

[related id=”14122″]W ramach komentarza przypomnijmy, że pierwszy odcinek drugiej linii metra miał być zbudowany na Euro 2012.

Hanna Gronkiewicz-Waltz przed II turą ostatnich wyborów samorządowych w 2014 roku zapowiedziała, że metro zostanie otwarte 14 grudnia. Choć 14 grudnia odbyły się koncerty, to stacje metra można było zwiedzać jedynie przechodząc od jednej do drugiej.

Ratusz najpierw tłumaczył, że opóźnienie spowodowane jest pożarem akumulatorów na stacji Rondo Daszyńskiego, do którego doszło 2 grudnia. Później prezydent wyjaśniała, że urzędnicy określali grudniowy termin na podstawie odbiorów czterech ostatnich stacji I linii metra na bielańskim odcinku. – Antycypowaliśmy, że to będzie mniej więcej 60 dni od momentu zakończenia budowy.

Przed drugą turą wyborów samorządowych w mediach społecznościowych spotkałem się z argumentacją, że należy zagłosować na obecną prezydent Warszawy, aby to ona mogła otworzyć swoje dzieło. Ciekawi mnie, czy ten sam argument pojawi się przy wyborach samorządowych w 2018 roku – zastanawiał się Oskar Hejka. – Szanse są małe, ponieważ Hanna Gronkiewicz-Waltz deklaruje, że nie będzie więcej kandydować na prezydenta stolicy.

WJB

Obejrzyj również wywiad z Oskarem Hejka na YouTube!

Komentarze