Dla wspólnoty katolickiej Donbasu tegoroczna Wielkanoc to już czwarte święta obchodzone w warunkach toczących się w tym regionie działań wojennych. Biskup Sobiło jest jednym z nielicznych kapłanów i Polaków, którzy odwiedzają opanowane przez separatystów tereny.
– Te święta w tym roku ludzie w Donbasie będą kolejny raz obchodzić w bardzo niespokojnej atmosferze. Ostrzały się nasilają, jednego dnia słabną, potem jest gorzej i dlatego solidarność modlitewna Polaków jest im bardzo potrzebna – powiedział biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej.
[related id=”13437″]Duchowny podkreślił, że na zajętych przez rebeliantów obszarach wciąż mieszkają ludzie o polskich korzeniach, którzy z różnych przyczyn stamtąd nie wyjechali.
– Wyjechali ci, którzy mieli Karty Polaka. Pozostały jeszcze rodziny polskie, które mają nieudokumentowane pochodzenie. Troszczy się o nich konsulat RP w Charkowie, przekazuje im pomoc i oni wiedzą, że nie są pozostawieni sami sobie. Robimy wszystko, ażeby oni także mogli czuć się objęci pomocą Polski i katolickiego Kościoła – zaznaczył.



