Prof. Andrzej Nowak: Historia unii Polski i Litwy jest lekcją współpracy ponad waśniami, tego, że warto być razem - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Prof. Andrzej Nowak: Historia unii Polski i Litwy jest lekcją współpracy ponad waśniami, tego, że warto być razem

Autor „Dziejów Polski” mówił w Poranku Wnet o właśnie ukończonym trzecim tomie cyklu, obejmującym lata 1340-1468 – okres terytorialnego rozwoju I Rzeczpospolitej i jej duchowej świetności.

Trzeci tom zaczynam od 1340 r., czyli od wejścia Polski na wschód, na Ruś. Między tym rokiem, a rokiem 1468, kiedy pierwszy raz zbiera się zorganizowany w systematyczny sposób polski parlament dwuizbowy, trwa okres nieustannych, narastających sukcesów. Królestwo Polskie, jeśli chodzi o powierzchnię, wzrosło dwunastokrotnie – mówił prof. Nowak.

Może jeszcze ważniejszy jest jego wzrost duchowy, związany z powołaniem uniwersytetu w Krakowie i rolą, jaką już po kilkudziesięciu latach ten uniwersytet odgrywał w skali europejskiej. Krakowska szkoła prawa stworzyła zupełnie nowe podstawy do patrzenia na prawo narodów, na prawo do niepodległości , na prawo do wolności – co było trudne do pogodzenia z panującą wcześniej doktryną supremacji cesarza i papieża nad narodami – kontynuował rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.

Omawiany okres był czasem działalności wielkich Polaków, o których nie zawsze pamiętamy: – Wspaniały bohater, Mikołaj Cebulka herbu Cielepała, to był sekretarz wielkiego księcia Witolda, który argumenty o prawach narodów wprowadził do praktyki prawa międzynarodowego. W sporze z Krzyżakami w XV wieku przyjął zasadę, że co wszystkich dotyczy, przez wszystkich powinno być zaakceptowane – zasadę tę odnosił do Żmudzinów, którzy, jego zdaniem, mieli prawo decydować, czy chcą być przyłączeni do Zakonu.

Forum, na którym idee stworzone na Uniwersytecie Krakowskim stały się ideami ogólnoeuropejskimi, był sobór w Konstancji, największe zgromadzenie polityczne i intelektualne w XV wieku – opowiadał prof. Andrzej Nowak.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook