Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Republikanin Radia Wnet: Za rok mamy stulecie niepodległości. Wypadałoby pochylić się nad naszymi symbolami narodowymi

Pan Aleksander Bąk autor: Radio Wnet

Dotąd nie ma jednolitych standardów cyfrowych wyglądu głównego symbolu państwa. Nie ma odpowiednich uregulowań dotyczących nazwy symbolu – toczy się dyskusja, czy to jest godło, czy herb.

W wyjazdowym Poranku Wnet z Poznania Krzysztof Skowroński rozmawiał z Republikaninem Radia Wnet, Aleksandrem Bąkiem, projektantem i twórcą grafiki użytkowej.

Minęło 27 lat wolności odzyskanej na nowo, natomiast główny symbol państwa nie uzyskał  wsparcia „technologicznego”. To znaczy – państwo ma swój główny znak, wydrukowany w ustawie w starej technologii poligraficznej – czyli po prostu na papierze, natomiast przez 27 lat nie doprowadzono do tego, aby uzyskać plik w nowych technologiach cyfrowych.

Jest to ważny problem, chociażby dlatego, że na budynkach urzędów możemy zobaczyć tablice bez wprowadzonego legislacyjne wzorca, ale również różnią się od siebie barwą, jak i samym wizerunkiem orla.

Należałoby wprowadzić standardy dotyczące zarówno godła, jak i flagi biało-czerwonej. 

Specjalista od grafiki użytkowej powiedział również, że należy dokonać zmian w ustawie, tak  aby wprowadzić jednolite standardy.

Wszystkie symbole powinny uzyskać tzw. księgę znaków, która porządkuje standaryzacje samych symboli oraz sposobów ich użytkowania. Jest to tym ważniejsze, że w tym roku obchodzimy 90 rocznicę ustalenia nowego wizerunku orła w godle państwowym, zaprojektowanym przez pana prof. Zygmunta Kamińskiego.

– Za rok mamy stulecie niepodległości. Wypadałoby pochylić się nad naszymi symbolami. Jest problem legislacyjny – nie ma odpowiednich uregulowań dotyczących nazwy symbolu – toczy się dyskusja, czy to jest godło, czy herb.

Aleksander Bąk skomentował również duże problemy formalne dotyczące przeprowadzania konkretnych zmian w prawie.

– Należałoby zmienić samą ustawę, a być może nawet zmienić konstytucję. Są to decyzje polityczne, do których niechętnie podchodzi się politycznie, ale określone ośrodki zaczęły się już interesować sprawą. Pracuje nad nią m.in. zespół przy Kancelarii Premiera.

jn

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook