Mateusz Morawiecki: Po rozpadzie konsensusu waszyngtońskiego jesteśmy u progu nowego globalnego ładu społecznego - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Mateusz Morawiecki: Po rozpadzie konsensusu waszyngtońskiego jesteśmy u progu nowego globalnego ładu społecznego

Mateusz Morawiecki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

W Poranku Wnet rozmawialiśmy z wicepremierem, ministrem rozwoju i finansów o mechanizmach instytucjonalnych i finansowych realizacji Planu Morawieckiego oraz o zmianie paradygmatu gospodarki światowej

Przed nami wielki ocean globalnej gospodarki z różnymi rafami i górami lodowym, między którymi trzeba ostrożnie nawigować. Wchodzimy w ramach gospodarki światowej w nieznany do tej pory okres, kiedy obowiązujące schematy i zasady jej funkcjonowani ulegają gwałtownej zmianie, na skutek wielkiego poziomu nierówności i nierównowag. Musimy wypracowywać w ramach całego rozwiniętego świata nowy kontrakt społeczny – mówił w Poranku Wnet wicepremier Morawiecki.

Zdaniem Mateusza Morawieckiego kończy się okres neoliberalnego dogmatu w ekonomii, który przyniósł wielu biedniejszym krajom marginalizację i uzależnienie od najsilniejszych państw oraz od wielkich globalnych korporacji. Teraz jest czas na wykuwanie nowego paradygmatu globalnej gospodarki. – Podstawą porozumienia gospodarczego ostatnich 30 lat był  tzw. konsensus waszyngtoński – czyli coraz większa liberalizacja, prywatyzowanie wszystkiego, co się da. (…) Kolejna zasada to pełna swoboda przepływu kapitału, która powodowała, że jako Polska z jednej strony trochę na tym korzystaliśmy, ale z drugiej – staliśmy się krajem zależnym. Trzecią zasadą była deregulacja. (…) W neoliberalizmie te zasady, stosowane w sposób skrajny, doprowadziły do tego, że takie kraje jak Polska mają niewiele własności w przemyśle i powoli odbudowują swój potencjał.

Krzysztof Skowroński rozmawiał również z gościem Poranka Wnet o architekturze instytucji państwa, które mają wdrażać Strategię na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Powołaliśmy Polski Fundusz Rozwoju, który nadzoruje kilka czy kilkanaście rozproszonych instytucji i małych jednostek rozwojowych, które grały w trzeciej czy drugiej lidze, a niektóre może w pierwszej, ale żadne nie grały w ekstraklasie. Połączyliśmy je pod dachem PFR, który ewidentnie zagrał w ekstraklasie i dokonaliśmy w 10 miesięcy więc niż nasi poprzednicy przez 10 lat. Dokonaliśmy repolonizacji PKO SA, podpisaliśmy pierwsze umowy na budowy wielkich jednostek morskich. (…) Największym sukcesem reindustrializacji ostatnich 12 miesięcy jest sektor motoryzacyjny. Nowe inwestycje budują z Polski prawdziwe centrum motoryzacyjne tej części Europy.

Wicepremier wskazywał również źródła finansowania strategii, także w wymiarze środków pozyskiwanych z Unii Europejskiej. – W polską gospodarkę zostanie wpompowany ponad bilion złotych w najbliższych 6 latach. Najlepiej idzie nam użycie środków z planu Junckera, takie źródło finansowe, którego nasi poprzednicy nie potrafili użyć. Przez ostatnie 3 lata nie było praktycznie żadnych projektów, nam udało się w ciągu ostatnich 12 miesięcy pozyskać kilkanaście projektów na kwotę 15 miliardów złotych.

Mateusz Morawiecki wskazał, że plan rozwoju nie skupia się na żadnym konkretnym dziale gospodarki czy regionie, tylko na harmonijnym rozwoju państwa. – Nie ma żadnego projektu, który byłby najważniejszy. Chcemy, żeby Polska rozwijała się jak najbardziej równomiernie. Aby to był równomierny, odpowiedzialny i solidarny rozwój w ramach całego kraju.

W kontekście przyciągania do Polski nowych inwestycji wicepremier wskazał, że instytucja specjalnych stref nie do końca odpowiada potrzebom kraju i będzie gruntownie zmieniona. – Specjalne strefy ekonomiczne zostały powołane w 1996 roku, aby zmniejszać bardzo wysokie bezrobocie w pierwszej fazie transformacji, kiedy miliony ludzi poszło na bruk wskutek różnych błędów tego okresu. Strefy najlepiej się rozwinęły w miejscach, gdzie nie były najbardziej potrzebne, w porównaniu do polski powiatowej. Staramy się przepracować formułę specjalnych stref ekonomicznych, aby ich potencjał poszedł tam, gdzie jest najwyższe bezrobocie.

– Rozważany również wariant, aby to cała Polska była jedną wielką strefą ekonomiczną, ale to wiąże się z ubytkiem wpływów do budżetu państwa – podkreślił w Poranku Wnet Mateusz Morawiecki.

W rozmowie pojawiła się również kwestia uszczelniania systemu podatkowego i walka z luką w podatku VAT. – Operacja uszczelniania podatków dopiero się zaczyna. Teraz ruszamy z kopyta i mam nadzieję, że pod koniec roku będę mógł powiedzieć, że uszczelnianie zakończyło się sukcesem. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby ściągnąć jak najwięcej podatków, szczególnie tych wyłudzanych przez mafie VAT-owskie.

Minister rozwoju i finansów zaznaczył, że obecnie zadłużenie państwa jest trzymane w ryzach, a poziom zadłużania się państwa jest znacznie niższy niż za rządów PO-PSL. – Trzymamy w ryzach deficyt budżetowy poniżej 3 procent, kiedy za naszych poprzedników sięgał on 7, czy nawet 8 procent, a jednocześnie udało nam się obniżyć podatek CIT dla małych firm do 15 procent.

Jednocześnie premier Morawiecki podkreśla, że jego marzeniem jest planowanie budżetu bez deficytu, co nie będzie w najbliższym czasie możliwe również w powodu znaczących wydatków społecznych przyjętych przez rząd. – Chciałbym, żebyśmy nie mieli deficytu, a na pewno, żebyśmy nie zadłużali się za granicą. Wiec zmniejszamy naszą zależność od zagranicy i to będzie moim założeniem długofalowym. To się nie stanie od razu, ponieważ zwiększamy wydatki społeczne, tylko w tym roku o 45 miliardów złotych, a kiedy w przyszłym roku wejdzie reforma emerytalna, będzie to 55 miliardów. Musimy to pozyskać z uszczelnienia podatków. (…) To jest wyzywanie dla ministra finansów.

Jak podkreślał wicepremier na antenie Radia Wnet, mimo znanych wydatków udało się również obniżyć niektóre daniny. – Doprowadziliśmy do znacznego obniżenia podatku CIT z 19 do 15% dla małych przedsiębiorców, którzy mają obroty roczne do 5 milionów złotych. Z tego skorzysta prawie dla 400 tysięcy przedsiębiorców.

Konstytucja dla biznesu już powstała i przechodzi przez prace legislacyjne, ale to jest olbrzymia kolubryna prawna. Niektóre elementy są już wdrożone, niektóre wejdą w życie w pierwszym półroczu – podkreślił gość Poranka Wnet.

Wicepremier Morawiecki odniósł się również do kwestii reformy Unii Europejskiej. – Podchodzę ze spokojem do idei dwóch prędkości. To jest idea która powraca co jakiś czas, ale nie ma dla Polski zagrożenia z tej strony.

Mateusz Morawiecki po spotkaniu z polskimi studentami w Londynie mówił o szansach na powrót do ojczyzny osób, które wyemigrowały po otwarciu zachodnich rynków pracy dla Polaków. – Chociaż byśmy stanęli na głowie, to nie przyciągniemy z powrotem do ojczyzny wszystkich Polaków, którzy wyjechali na Wyspy. Jest to oczywiście jakiś ubytek krwi dla Polski; ta kolejne fala emigracji jest dla nas wielką stratą.

 

ŁAJ

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook