Prokuratura postawiła zarzuty czterem członkom zarządu PKP. Tylko jeden z podejrzanych przyznał się do winy - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Prokuratura postawiła zarzuty czterem członkom zarządu PKP. Tylko jeden z podejrzanych przyznał się do winy

Prokuratura Okręgowa w Warszawie: Czterem członkom zarządu PKP postawiono zarzuty karalnej niegospodarności i nieumyślnego wyrządzenia szkody wielkiej wartości w wysokości 1,9 mln zł w mieniu spółki.

Chodzi o śledztwo dotyczące umowy na zabezpieczenie dworców podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016.

Jak podał Michał Dziekański, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zarzuty postawiono „w śledztwie dotyczącym wyłudzenia na szkodę PKP SA mienia wielkiej wartości w związku z zawarciem i wykonaniem umowy na realizację przedsięwzięć profilaktycznych w zakresie zagrożeń terroryzmem bombowym”.

Członkom zarządu spółki przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstw z art. 296 par. 3 i 4 Kodeksu karnego. Podejrzanym Mirosławowi P., Markowi M., Cecylii L. i Michałowi B. zarzucono nieumyślne wyrządzenie szkody w mieniu PKP SA o wartości 1,9 mln zł, wskutek niedopełnienia obowiązku należytego dbania o majątek spółki – poinformował prokurator Dziekański.

Dodał, że w śledztwie ustalono, że „podejrzani jako członkowie zarządu PKP podjęli uchwałę o wyrażeniu zgody na zlecenie zamówienia na Realizację przedsięwzięć profilaktycznych w zakresie zagrożeń terroryzmem bombowym, a następnie Mirosław P. i Cecylia L. zawarli umowę z wybranym bez przetargu usługodawcą”.

Przed podjęciem decyzji o realizacji zamówienia podejrzani nie zweryfikowali rzeczywistych potrzeb Spółki i konieczności zawarcia umowy, jak również nie przeprowadzili ani nie zlecili analizy rynku w powyższym zakresie. Nie zweryfikowano także wiarygodności wykonawcy zlecenia, w tym jego doświadczenia oraz możliwości realizacji umowy. Wskutek zaniedbań podejrzanych doszło do zawarcia ekonomicznie nieuzasadnionej umowy, co doprowadziło do wyrządzenia szkody majątkowej wielkiej wartości w mieniu spółki – powiedział prokurator.

Jak poinformował, jeden z podejrzanych przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia, pozostali podejrzani nie przyznali się i odmówili złożenia wyjaśnień.

Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury przez warszawską delegaturę Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przestępstwa zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do trzech lat pozbawienia wolności.

W czwartek w tej sprawie zatrzymanych zostało pięć innych osób, a funkcjonariusze przeszukali gabinety i mieszkania prezesa i członków zarządu PKP. Zatrzymani w czwartek zostali: dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP SA, właściciel warszawskiej spółki realizującej kontrakt, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu w stopniu majora, prezes innej spółki z branży ochrony biznesu oraz pracownik PKP SA.

Według dotychczasowych ustaleń śledczych, w maju 2016 roku PKP SA zawarły z jedną z warszawskich spółek (Sensus Group) niekorzystną umowę o wartości 1,9 mln zł netto. Umowa dotyczyła „profilaktyki zagrożeń terroryzmem bombowym w ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży” – podało CBA.

W związku z tym, że członkom zarządu PKP postawiono zarzuty, decyzja Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa będzie szybka i adekwatna – stwierdził w piątek PAP rzecznik prasowy resortu Szymon Huptyś .

– Kwestia praworządności nie jest negocjowalna – powiedział Huptyś, pytany o reakcję resortu na decyzję prokuratury.

PKP SA jest spółką ze stuprocentowym udziałem Skarbu Państwa, zajmującą się nadzorem i koordynacją działań innych spółek z Grupy PKP. Spółka jest właścicielem m.in. większości dworców kolejowych w Polsce i 22 tys. mieszkań zakładowych.

PAP/lk

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook