Soloch: Prezydent nie jest "odcinany" przez MON od spotkań z generałami. Nie ma takich przeszkód - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Soloch: Prezydent nie jest „odcinany” przez MON od spotkań z generałami. Nie ma takich przeszkód

„Gazeta Wyborcza” podała, że szef MON Antoni Macierewicz miał wydać ustne polecenie, aby generałowie nie spotykali się bezpośrednio z prezydentem

– Było wiele spotkań, które odbywały się w cztery oczy: prezydent i zaproszony generał – zapewnia szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch – O wszystkich nominacjach, które leżą w kompetencjach prezydenta, decyduje prezydent. Przyznał zarazem, że „są różnice zdań” – Przy kwestiach personalnych jest wymiana opinii (…) w wewnętrznych rozmowach gabinetowych. W konsultacjach między MON, a ośrodkiem prezydenckim jeszcze nie wypracowano ostatecznego modelu – zastrzegł szef BBN.

Według Solocha, liczne odejścia generałów z armii nie są niczym nadzwyczajnym, bo podobny proces zachodził w latach 2012-2013, gdy rocznie też odchodziło po 20 generałów. Pytany, czy wtedy tłem dymisji była polityka, odparł, że jeżeli polityką nazywamy np. różnice zdań dotyczących docelowego modelu armii, to rzeczywiście takie różnice były. (…) Przyczyny odejść generałów są przeróżne. Szef BBN zaznaczył przy tym, że zastępują ich kompetentni generałowie.

– Obowiązkiem władz polskich jest wykorzystanie każdej możliwości uzyskania dodatkowych informacji związanych z katastrofą smoleńską, których nam brakuje – odpowiedział Soloch na pytanie o prośbę szefa MON o pomoc do NATO w tej sprawie – Prośba o pomoc jest uzasadniona; inną kwestią jest, czy i jakiego rodzaju ta pomoc będzie udzielona – dodał.

– Reakcja i zachowanie Rosjan po katastrofie smoleńskiej, wyrażające się w braku wydania wraku samolotu, ale też i „Raporcie Anodiny” i innych ruchach, jest niewątpliwie wroga naszemu państwu. Oczywiście czym innym jest wojna w Gruzji, czym innym jest agresja na Ukrainę. Jeśli chodzi o katastrofę smoleńską wiemy tylko tyle, że nie możemy zbadać jej przyczyn do końca; również, a może przede wszystkim, wskutek postawy Rosjan – powiedział Soloch.

– W świetle zachowań rosyjskich i braku dowodów, wszelkie hipotezy związane z katastrofą smoleńską są uprawnione – oświadczył szef BBN. Jego zdaniem ostateczna przyczyna katastrofy nie została wskazana do tej pory.

PAP/lk

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook