Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Anna Zalewska Minister Edukacji Narodowej podpisała nową podstawę programową dla ośmioletniej szkoły podstawowej

Warszawa, 13.02.2017. Minister edukacji narodowej Anna Zalewska (cat) PAP/Tomasz Gzell

– Jednocześnie uczymy odpowiedzialności za język, za kulturę języka, uczymy dyskusji, odpowiedzialności za słowo – podkreśliła minister edukacji Anna Zalewska, opisując nową podstawę programową

 

Nowa podstawa będzie obowiązywała od 1 września 2017 r. w 8-letniej szkole podstawowej. Podstawa programowa będzie wprowadzana stopniowo po wejściu w życie reformy zmieniającej strukturę szkół. Jako pierwsi, od roku szkolnego 2017/2018, uczyć się zgodnie z nią będą uczniowie klas I, IV i VII szkoły podstawowej.

Podstawa programowa kształcenia ogólnego to rozporządzenie ministra edukacji, w którym opisane jest, co uczeń powinien umieć z danego przedmiotu po danym etapie edukacyjnym. Jest bazą do pisania programów nauczania i podręczników. Nauczyciel ma obowiązek realizacji treści zawartych w podstawie.

Minister zaznaczyła, że w nowej podstawie wolność jej realizacji jest oddana nauczycielowi. – Na każdej lekcji, na każdym przedmiocie można i trzeba pracować projektem, by wzmacniać te kompetencje, na których nam bardzo zależy – mówiła minister Zalewska – Oprócz wiedzy młody człowiek powinien współpracować, powinien odpowiadać nie tylko za siebie, ale też za koleżankę, za kolegę, za wspólnotę, za grupę – podkreśliła szefowa MEN.

Będziemy uczyć przedmiotowo, wzmacniając wiedzę, powtarzając wiedzę, dając czas na rozwój młodemu człowiekowi – mówiła o nowej podstawie szefowa MEN – Jednocześnie mówimy o tym, że podkreślamy rolę wychowawczą w szkole. W preambule, która mówi o wszystkich podstawach programowych, wskazujemy na wychowanie, na tolerancję, na szacunek i na godność człowieka – dodała minister Anna Zalewska podczas uroczystości podpisania nowej podstawy programowej.

Przypomniała, że już od klas 1-3 dzieci mają uczyć się podstaw programowania, wzmocniona ma być matematyka, poprzez m.in. podstawy gry w szachy – Przedmiotów z nauk przyrodniczych mamy w systemie o ponad 105 godzin więcej, informatyki 70 godzin – podkreśliła Zalewska.

Założenia reformy spotykają się z ostrą krytyką opozycji oraz części środowisk nauczycielskich, z przewodniczącym Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomirem Broniarzem na czele.

Zdaniem przewodniczącego ZNP – Ministerstwo Edukacji Narodowej nie ma żadnego pomysłu na polską edukację, nie ma żadnego pomysłu na polską szkołę, poza tendencją do maksymalnego jej upolitycznienia i to jest efekt, przed którym Związek Nauczycielstwa Polskiego ostrzega.

Broniarz powiedział, że konieczna jest dyskusja o tym, co zdarzy się, jeśli reforma edukacji wejdzie w życie, a także o tym, co powinno się zdarzyć, by można było mówić o szkole otwartej i autonomicznej; z nauczycielami, którzy nie będą bali się represji ze strony MEN, komisji dyscyplinarnych i kuratorium.

Zdaniem przewodniczącego Broniarza ministerstwo edukacji powinno mieć jak najmniejszy wpływ na powstawania podstaw programowych – Chcielibyśmy także rozmawiać o tym, jakie treści programowe powinny być wkomponowane w system edukacyjny, łącznie z zamiarem wyjęcia podstawy programowej z kompetencji polityków. Tym powinni się zajmować, tak jak w wielu krajach, instytucje niezależne, nieuwikłane w doraźne przepychanki polityczne, niezależne od polityków tej czy innej opcji – powiedział Sławomir Broniarz.

 

ŁAJ/PAP

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook