Jak mówi ojciec Kazimierz Gajowy, narodzenie Jezusa jest w Libanie świętowana nie tylko przez Chrześcijan. Czczą go również muzułmanie, którzy nie uznają w nim Boga, a jedynie proroka. Na ulicach są choinki oraz szopki.
Jednak radość w Libanie była większa niż zwykle z powodu wyboru władzy: – Wcześniej, po prawie dwóch latach wybrano prezydenta, który zawsze jest chrześcijaninem, a przed samym Bożym Narodzeniem po dwóch miesiącach pertraktacji, doszło do stworzenia nowego rządu.
Jednym z większych problemów Libanu jest wojna w Syrii: – To jest coś niewyobrażalnego dla kraju, który ma 10 tysięcy kilometrów kwadratowych i cztery miliony obywateli, przyjmuje dwa miliony uchodźców.




