Przed wyborami nie umawialiśmy się na zamykanie żadnych kopalń – podkreślił przewodniczący górniczej „S” Dominik Kolorz

Minął już ponad rok od objęcia przez Beaty Szydło teki premiera, nie ma gotowej strategii na rzecz polskiego górnictwa węglowego, nie ma konkretnego planu na przyszłość – podkreślił Dominik Kolorz

Gość Poranka Wnet podkreślił, że nie ma zgody strony społecznej na zamykane kopalni – Z niepokojem patrzymy na to co się będzie działo z polskimi kopalniami, bo plany rządu, zapisane w unijnej notyfikacji planu, przewidują zamknięcie pięciu z nich.

Czapki z głów dla rządu, za to co ministerstwo zrobiło dla Kompanii Górniczej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej, bo sektor górniczy stał nad grobem. Ale w rozmowach nad losem kopalni Krupiński, zostaliśmy zwodzeni, bo niezależny zespół miał prowadzić rozmowy nad przyszłością tej kopalni, a już wcześniej rząd zdecydował, o przekazaniu Krupińskiego do SRK – podkreślił Dominik Kolorz dodając, że kopalnia przeznaczona do likwidacji swobodnie może dalej kontynuować wydobycie – Kopalnia Krupiński ma pokładów na 40 lat eksploatacji.

Gość Poranka Wnet podkreślił, że górnictwo może stać się wkrótce rentowne w obliczu wzrostu cen węgla – Mamy nadzieję, że pozostałe kopalnie, które znalazły się na nocie notyfikacyjnej nie zostaną przekazane do SRK, ponieważ one teraz już staja się rentowne, więc nie możemy mówić, że jakaś kopalnia jest stale nie rentowna.

 

ŁAJ

Komentarze