Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

W stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości możemy przełamać porozbiorowy syndrom i ogłosić to światu

Fot. Bild 101I-121-0010-11 (CC A-S 3.0, Wikipedia)

Zdekomponowane geopolitycznie i opuszczone przez Niemcy miejsce jest w stanie zapełnić Polska, odporna na islamizację, bezpieczna, stabilna i wiarygodna jako ważny NATO-wski sojusznik USA.

Szymon Giżyński

Od Połtawy i Sejmu Niemego zagrożenia dla polskiej niepodległości i suwerenności – aż po dziś dzień – pochodzą już tylko i są rezultatem współpracy dwóch żywiołów: niemieckiego i rosyjskiego. Taka sytuacja umiejscowiła polską myśl polityczną i potoczne myślenie Polaków w porozbiorowej koleinie tzw. teorii (doktrynie) dwu odwiecznych wrogów: Rosji i Niemiec. (…)

To Rosja była mocarstwem dominującym w przedrozbiorowej i rozbiorowej rozgrywce. Wskutek rozbiorów Rosja zagarnęła aż 82 procent polskiego terytorium, a połączony prusko-austriacki żywioł niemiecki – 18 procent. Dlatego to Rosja, jako główny beneficjent rozbiorów, była celem najważniejszych polskich zrywów powstańczych w XIX wieku, i to – w dwóch trzecich – z ziem zaboru rosyjskiego powstało niepodległe państwo polskie w 1918 roku.

Podobnie po 1945 roku, Rosja jako okupant i w postaci PRL-u – protektor całości ziem polskich, wszystkie tzw. polskie kryzysy lat: 1956, 1968, 1970, 1976, 1980 odbierała jako zagrożenie swoich interesów i swojego stanu posiadania – i na nie stosownie reagowała. (…)

Nadal pozostajemy w obszarze dwubiegunowego rosyjsko-niemieckiego zagrożenia, choć z istotnymi modyfikacjami. Po rozpadzie Związku Sowieckiego i zjednoczeniu Niemiec, porozbiorową logiką rosyjsko-niemieckiej współpracy i ustaleń, dominacja Rosji nad Polską została przekazana w ręce Niemiec. Całość polskich ziem, w latach 1945–1991 zdominowana i kontrolowana przez Rosję, przeszła pod niemiecki protektorat, zapośredniczony od 2004 roku przez niemiecką Unię Europejską. Fakt, iż stało się to na drodze polskiego, ogólnonarodowego referendum świadczy tylko, że syndrom porozbiorowy zagnieździł się głęboko i wciąż trwa… (…)

Znaleźliśmy się u wrót nadziei. Rosyjsko-niemiecki blok pacyficzno-atlantycki jest nie do przyjęcia z punktu widzenia interesów dwóch potęg, już dzisiaj rywalizujących o światowy prymat: USA i Chin. Żadna z nich nie może ryzykować, by zblokowane Niemcy i Rosja wsparły rywala. (…)

Polska, nawet nie opuszczając Unii Europejskiej, wraz z innymi państwami Trójmorza może z powodzeniem wypełniać rolę i obowiązki współgospodarza owego balansu sił USA, Chin i Rosji. Oznacza to dla Polski zakwestionowanie, po wsze czasy, porozbiorowego, rosyjsko-niemieckiego geopolitycznego paradygmatu, a dla Polaków – takoż samo – odrzucenie postrozbiorowego syndromu mentalnego.

Fotografia przedstawia rozmowy oficerów Wehrmachtu i Armii Czerwonej o wytyczeniu bieżącej linii rozgraniczenia wojsk na zaatakowanym terytorium Polski (Brześć, 21 września 1939); na pierwszym planie gen. Heinz Guderian (odwrócony z tylnego półprofilu), nad mapą pochylony Siemion Kriwoszein.

Cały artykuł Szymona Giżyńskiego pt. „Przełamać porozbiorowy syndrom” znajduje się na s. 10 i 12 marcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 45/2018, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Szymona Giżyńskiego pt. „Przełamać porozbiorowy syndrom” na s. 10 marcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 45/2018, wnet.webbook.pl

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook