Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Tajemniczy Bank Rozrachunków Międzynarodowych od prawie stu lat zakulisowo wpływa na politykę i gospodarkę świata

Fot. W. Smołygin, PublicDomainPictures

Wszystko odbyło się w sekrecie, ludzie nie wiedzieli, gdy pojawiło się euro, skąd ta waluta się wzięła, bo przecież wiadomo, że nowa waluta nie powstaje w jedną noc. A ona powstała właśnie w BIS.

Krzysztof Skowroński
Adam LeBor

Zacząłem się interesować tym bankiem 20 lat temu. Napisałem książkę o sekretnych bankierach Hitlera, w której badałem i ujawniłem współpracę Szwajcarów z nazistami. Kiedy pisałem tę książkę, dowiedziałem się o Banku Rozrachunków Międzynarodowych. Zafascynowała mnie ta instytucja, a moje wydawnictwo spytało mnie, czy byłbym skłonny napisać książkę o tym banku, ponieważ jest bardzo wpływowy, a niewiele osób o nim słyszało.

Bank Rozrachunków Międzynarodowych służy bankom centralnym. Jest to bank komercyjny, ale konta w nim mają tylko banki centralne i osoby, które pracują w tych bankach. Jest on chroniony traktatem międzynarodowym, a budynek, w którym się mieści, ma status ambasady lub własności Organizacji Narodów Zjednoczonych. Władze szwajcarskie nie mają prawa wejść na jego terytorium, nie mają nad nim jurysdykcji. (…)

Bank miał zajmować się odszkodowaniami płaconymi przez Niemców po I wojnie światowej. Ustalono, że Niemcy muszą zapłacić reparacje innym państwom, ale nie było rozwiązania administracyjnego, jak te wypłaty mają zostać przeprowadzone, więc dlatego założono BIS (ang. Bank for International Settlements), czyli właśnie Bank Rozrachunków Międzynarodowych. (…)

Kiedy Hitler doszedł do władzy, Niemcy powiedziały, że nie będą więcej płacić odszkodowań innym państwom, ale stosunki pomiędzy bankowcami trwały dalej i stały się najbardziej interesujące podczas II wojny światowej, gdy zastępcą kierownika był Paul Hechler, nazista, który podpisywał swoją korespondencję słowami „Heil Hitler”, a szefem banku był Amerykanin Thomas McKittrick. Wśród pracowników byli też Anglicy, Francuzi i Włosi. (…)

Przez niego przechodziło np. złoto, które zostało złupione przez nazistów. Było to również miejsce, w którym alianci i naziści utrzymywali tajne kontakty w celu planowania przyszłości powojennej Europy. Na przykład Niemcy przyjeżdżali do Bazylei i rozmawiali z McKittrickiem, przekazując mu jakieś informacje, a on potem podawał je dalej, Allanowi Dullesowi, który był szefem amerykańskiej siatki szpiegowskiej. Z kolei Dulles przekazywał informacje do Ameryki. To był taki kanał komunikacyjny, przez który przepływały informacje w jedną i drugą stronę. (…)

Przyjmowała złoto, które było złupione przez nazistów. Nie chcę tłumaczyć BIS, ale inne banki działały podobnie, nie było to nic niezwykłego; wiele niemieckich banków komercyjnych, szwajcarski bank narodowy przyjmował złoto zagrabione przez nazistów. Niemiecki bank narodowy był głęboko zaangażowany w obrót nazistowskimi łupami. Bank Rozrachunków Międzynarodowych był jedną z wielu instytucji, która zajmowała się tym procederem. (…)

Kolejną ciekawą rzeczą o Banku Rozrachunków Międzynarodowych jest rola, jaką pełnił on we wprowadzeniu waluty euro. To właśnie tam powstawały wszystkie plany wprowadzenia euro, co było utrzymywane w sekrecie przez kilka dekad. Można powiedzieć, że BIS był ojcem euro. (…)

Jest zupełnie poza kontrolą. To dziwna struktura. Z jednej strony jest organizacją międzynarodową, której adres internetowy kończy się na „.org” i posiada wszystkie przywileje międzynarodowo chronionej organizacji, a z drugiej strony, jest to organizacja komercyjna, która twierdzi, że nie potrzebuje żadnej kontroli demokratycznej.

Cały wywiad Krzysztofa Skowrońskiego z Adamem Leborem pt. „Niechlubne tajemnice Międzynarodowego Banku Rozrachunkowego” można przeczytać na s. 9 czerwcowego „Kuriera Wnet” nr 36/2017, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier Wnet”, „Śląski Kurier Wnet” i „Wielkopolski Kurier Wnet” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach Wnet w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera Wnet” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera Wnet” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Wywiad Krzysztofa Skowrońskiego z Adamem Leborem pt. „Niechlubne tajemnice Międzynarodowego Banku Rozrachunkowego” na s. 9 czerwcowego „Kuriera Wnet” nr 36/2017, wnet.webbook.pl

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook