Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

„Przywieźliśmy wam Dziadka Mroza”. Prześladowania apb. Antoniego Baraniaka w niepublikowanych wspomnieniach świadków

Fot. A. Wolska

Relacja o tym, w jaki sposób Urząd Bezpieczeństwa przewiózł abpa Antoniego Baraniaka 30 grudnia 1955 r. z więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie do miejsca internowania w Marszałkach.

Eugeniusz Kosiel

Pewnego zimowego grudniowego dnia 1955 r. funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa przywieźli do Marszałek do aresztu domowego Księdza Biskupa Antoniego Baraniaka.

Podróż z Warszawy do Marszałek odbywała się „odkrytym” samochodem, tzw. wojskowym „łazikiem”. Ksiądz Biskup Antoni Baraniak przyjechał z mokotowskiego więzienia w letnim, cienkim płaszczu. ubecy odziani byli w futra. Podczas podróży funkcjonariusze UB robili sobie przerwy, biegali dla rozgrzewki wokół samochodu i popijali alkohol. Ksiądz Biskup siedział bez ruchu w „łaziku”.

Po przyjeździe do Marszałek ubecy wnieśli w pozycji siedzącej zmarzniętego Księdza Biskupa Antoniego Baraniaka, rzucili Go na ławę w kuchni i powiedzieli: „przywieźliśmy wam Dziadka Mroza”. Zastraszyli wszystkich obecnych groźbą, że jak ktokolwiek dowie się, że tu przebywa Ksiądz Biskup, to Go wywiozą w takie miejsce, że Go już nikt nie znajdzie. Tym zmusili wszystkich do milczenia.

Podróż Księdza Biskupa w takich warunkach (mróz, zimno) była zaplanowana, bo miała ona być ostatnią podróżą w życiu Księdza Biskupa, której miał nie przetrzymać.

Dzięki Bogu i mądrej, troskliwej opiece Księży Salezjanów w Marszałkach tak się nie stało.

Ksiądz Biskup po przyjeździe do Marszałek ciężko chorował. W czasie długotrwałej choroby Księża Salezjanie zauważyli blizny na plecach, brak czucia w palcach rąk, naderwane stawy i inne ślady po licznych pobiciach i torturach.

Takimi metodami chciano wymusić na Księdzu Biskupie Antonim Baraniaku zeznania, które w kłamliwy sposób miały obciążyć bezpośrednio Księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego, że Ksiądz Prymas działał pod wpływem agentów imperialistycznych.

Służby Bezpieczeństwa chciały wytoczyć Księdzu Prymasowi proces sądowy, a następnie zmusić go do wyjazdu z kraju lub uwięzić.

Ksiądz Biskup Antoni Baraniak, zaniepokojony masowymi wymuszeniami tzw. lojalki wobec władz państwowych i działalnością tzw. księży patriotów, podyktował księdzu profesorowi Czesławowi Pieczyńczykowi list (drogą poufną) do Papieża Piusa XII, w którym prosił Papieża o użycie „środków ostatecznych” w obronie polskiego Kościoła.

Działania Papieża nastąpiły w późniejszym terminie, jednakże nie mam dostępu do dowodów.

Niezłomny Ksiądz Biskup osłonił Prymasa Polski własnym ciałem, dzięki czemu historia potoczyła się inaczej, nie tak, jak chciała Służba Bezpieczeństwa i ówczesne władze.

Czas zaowocował Wielkim Prymasem Tysiąclecia i Papieżem Janem Pawłem II.

Cały artykuł Eugeniusza Kosiela pt. „Przywieźliśmy wam Dziadka Mroza” znajduje się na s. 12 wrześniowego „Wielkopolskiego Kuriera Wnet” nr 39/2017, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier Wnet”, „Śląski Kurier Wnet” i „Wielkopolski Kurier Wnet” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach Wnet w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera Wnet” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera Wnet” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Eugeniusza Kosiela pt. „Przywieźliśmy wam Dziadka Mroza” na s. 3. wrześniowego „Wielkopolskiego Kuriera Wnet” nr 39/2017, wnet.webbook.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook