Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Prywatny GUŁAG prorosyjskich separatystów. Więźniowie separatystów, czyli ci, o których pamięta tylko rodzina

Blok mieszkalny w Lysyczansku | Fot. Pryshutova Viktoria (CC A-S 3.0, Wikipedia)

Po 2014 roku separatyści zdążyli osądzić na mocy swoich ustaw 1437 osób, w 90% obywateli Ukrainy. Te osoby zostały pozbawione tak podstawowych praw, jak prawo do adwokata i sprawiedliwego sądu.

Eugeniusz Bilonożko

Z informacji Ukraińskiej Służby Więziennictwa (USW) wynika, że zgodnie ze stanem na 2014 rok na terenach okupowanych przez prorosyjskich separatystów pozostało około 15 tys. więźniów – obywateli Ukrainy. O ich losach lepiej głośno nie mówić. Skazanych prawomocnym wyrokiem po prostu zostawiono tam, gdzie byli. Wskutek reform USW zostało zredukowane z osobnej służby do departamentu Ministerstwa Prawa. System więziennictwa nie prowadził scentralizowanego rejestru więźniów i teraz nikt nie jest w stanie powiedzieć, kto, ile i gdzie siedział czy siedzi. O prawa więźniów walczą niestety zwykle tylko ich rodziny i niektóre organizacje broniące praw człowieka. (…)

Walka o uwolnienie Aleksandra Jefrieszena oraz Tejmuraza Nichotina (obywatela Gruzji) trwała prawie rok od medialnego nagłośnienia ich sprawy. Są dziś wolni tylko dlatego, że zaryzykowali ujawnienie swoich nazwisk i domagali się uwolnienia na mocy ukraińskiego prawa. Warto zaznaczyć, że ich sprawa najpierw zainteresowała dziennikarzy z Wielkiej Brytanii i Niemiec, a udało się uruchomić ukraińskie media oraz właściwe organy państwa dopiero po publikacjach w czołowej prasie zagranicznej.

Dramatyzm sytuacji więźniów polegał na tym, że zgodnie z ukraińskim prawem mieli prawo do wcześniejszego zwolnienia, ale samozwańcza władza separatystów odmawiała im go, motywując tym, że ukraińskie prawo ich nie obejmuje, mimo że zostali osądzeni przez to właśnie prawo. Cynizm okupantów Ługańska rośnie w postępie geometrycznym –  separatyści wymagają od Ukrainy podpisania umowy o wymianie więźniów oraz uznanie możliwości ekstradycji. (…)

Po 2014 roku separatyści zdążyli osądzić na mocy swoich ustaw 1437 osób, w 90% obywateli Ukrainy. Te osoby zostały pozbawione tak podstawowych praw, jak prawo do adwokata i sprawiedliwego sądu.

Te fakty gromadzi i opisuje fundacja z siedzibą w Lysyczańsku „Wschodnia grupa na rzecz praw człowieka”. W latach 2016 i 2018 upubliczniła ona raporty na temat łamania praw człowieka w więzieniach w oddzielnych rejonach Obwodu Ługańskiego, czyli ŁRL. Raporty powstały w oparciu o prawie 300 anonimowych wywiadów z więźniami, którzy byli zamknięci w okresie okupacji i nie mogli skorzystać z amnestii, która trwała od 2015 roku po 2017, z ich rodzinami i pracownikami więzień. W opinii Denisa Poliszczuka, koordynatora Narodowego Centrum Praw Człowieka, podobna sytuacja więzieniach panuje na terenie całej „Donieckiej Republiki Ludowej”. – Więźniów poddaje się silnemu ostracyzmowi i prorosyjscy separatyści nagminnie wykorzystują więźniów do prac na budowie czy kopania rowów – powiedział Poliszczuk.

Przypomnę, że jesienią 2017 roku „Dziennik Gazeta Prawna” ustalił, że do Polski trafia lub trafiał węgiel wydobywany na okupowanych przez Rosję terytoriach Ukrainy, a dokładnie terytorium Obwodu Ługańskiego. (…)

Krym stał się wyspą bezprawia w rosyjskim morzu samowoli. Na okupowanym półwyspie nie działają zwykle taryfy ogólnorosyjskich sieci komórkowych, światowe systemy płatnicze, a duże korporacje zagraniczne zawiesiły swoją działalność i nawet wiza Schengen jest nie do zdobycia dla tych, którzy mieszkają na Krymie. Półwysep przemienia się w wojskową bazę, gdzie wszystko jest kontrolowane przez służby specjalne albo wojsko.

Warto zaznaczyć, że Polskę również dotknęły skutki okupacji Krymu, bo w 2014 roku polskie MSZ straciło budynek konsulatu w Sewastopolu, a Skarb Państwa stracił aktywa w postaci krymskich udziałów ukraińskiego banku KredoBank, który jest własnością PKO BP.

Cały artykuł Eugeniusza Bilonożki pt. „Prywatny GUŁAG prorosyjskich separatystów” znajduje się na s. 3 majowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 47/2018, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 36 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Eugeniusza Bilonożki pt. „Prywatny GUŁAG prorosyjskich separatystów” na s. 3 majowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 47/2018, wnet.webbook.pl

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook