Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Dotychczas ekipy rządowe miały oczy i uszy zamknięte na rozwój geotermii i racjonalny rozwój polskiej energetyki

Fot. Gretar Ívarsson, domena publiczna, Wikipedia

O bogactwie toruńskich złóż geotermalnych było wiadomo od lat, ale zgodnie z wolą Platformy Obywatelskiej rząd PO-PSL wydał decyzję negatywną o ich wykorzystaniu, co było elementem gry politycznej.

Andrzej Franciszek Eckardt

Trio polskich profesorów – praktyków, wdrożeniowców, wynalazców z Krakowa: nieżyjący już Julian Sokołowski, Jacek Zimny, a szczególnie Ryszard Henryk Kozłowski (wszechstronny uczony i wynalazca, międzynarodowy ekspert) – to światowa elita prekursorów geotermii. Na ich dokonaniach wzorują się specjaliści z innych krajów, gdzie inwestowanie w geotermię dostrzegane jest jako proekologiczne, bezemisyjne, bezpieczne w przypadkach konfliktów militarnych (tzw. rozproszone źródła energii). (…)

Obecny monetaryzm światowy wymusza rozwój gospodarek wszystkich państw, głównie w oparciu o zaciąganie kredytów w prywatnych bankach, uniemożliwiając pożyczki bez odsetek we własnych bankach narodowych. Dopóki nie nastąpi dobrowolna lub wymuszona zmiana tego systemu, Polska powinna optymalnie działać na arenie międzynarodowej, tylko w układach i umowach zapewniających wykorzystanie naszych zasobów energetycznych oraz udział naszych twórców, fachowców i technologii.

Niezbędne jest wspomaganie polskich władz państwowych i polskiego budżetu przez samorządy oraz organizacje pozarządowe. Od kilku lat w dzieło rozwoju polskiej energetyki w oparciu o lokalne zasoby włączyły się miasta i gminy (np. w Wielkopolsce) oraz Stowarzyszenie „Zrównoważony Rozwój – Geotermia w Polsce” im. św. Królowej Jadwigi, z siedzibą główną w Łodzi. Stowarzyszenie to wykonuje godną zauważenia pracę organiczną. Współorganizuje konferencje wraz z samorządami, jednocześnie tworząc własne oddziały i koła w powiatach, miastach i gminach, np. w Wielkopolsce, która jest szczególnie uprzywilejowana, gdyż na jej terenie zbiorniki gorących wód podziemnych są najbardziej obfite. Oddziały i koła tego stowarzyszenia powstały m.in. w Ostrowie Wlkp., Turku, Gnieźnie, Śremie, Lesznie, Kórniku, Mosinie, Kole, Obornikach Wlkp. i w innych rejonach Polski.

Mnie upoważniono do zorganizowania oddziału w Poznaniu, więc zapraszam wszystkie osoby zainteresowane współpracą z międzynarodowymi i krajowymi autorytetami do współudziału w tworzeniu inwestycji geotermalnych i geotermicznych w aglomeracji poznańskiej. Przed młodymi i doświadczonymi inżynierami, technikami, ekonomistami, także fachowcami i studentami jest szansa działania dla dobra Polski i poznańskiego regionu. Do objęcia jest każde stanowisko, także przewodniczącego Oddziału (razem minimum 15 członków) lub na początek Koła (min. 3 członków).

Do współdziałania zachęcam pracowników naukowych i studentów Politechniki Poznańskiej – szczególnie z Wydziału Inżynierii Środowiska. Do rozważenia jest ustanowienie na ww. wydziale specjalizacji z zakresu odnawialnych źródeł energii (OZE) – w tym geotermii, która na terenie Wielkopolski może znacząco zaistnieć. (…)

Przed nami dyskusja i referendum konstytucyjne. Nie sądzę, aby nasi politycy odważyli się na wprowadzenie do Konstytucji RP zapisów, które spowodowałyby wpływ Państwa na obecną niezależność Narodowego Banku Polskiego (aktualnie uzależnionego od monetaryzmu światowego, traktatu i dyrektyw UE). Bez takich zapisów, także zapisów o narodowej, polskiej własności wszystkich naszych podziemnych zasobów naturalnych, nigdy Polska nie będzie w pełni niezależnym państwem ani nie wyzwoli się z długu publicznego.

Wielka Brytania, a wcześniej Islandia dały przykład finansowego uniezależnienia się od globalnego fiskalizmu. Dlaczego więc Polska nie mogłaby zastosować mniej konfrontacyjnego sposobu i wypowiedzieć niektóre zniewalające nas zapisy traktatowe i prawne, aktualnie obowiązujące w Unii Europejskiej?

Cały artykuł Andrzeja F. Eckardta pt. „Podziemne skarby Polski” znajduje się na s. 4 listopadowego „Wielkopolskiego Kuriera WNET” nr 41/2017, wnet.webbook.pl.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 36 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Andrzeja F. Eckardta pt. „Podziemne skarby Polski” na s. 4 listopadowego „Wielkopolskiego Kuriera WNET” nr 41/2017, wnet.webbook.pl

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook