Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Jan Mosiński o Hannie Gronkiewicz-Waltz: Nawet największe złodziejstwo chowa się pod dywan [VIDEO]

– W najczarniejszych snach nie spodziewałam się, że ta kobieta może wyrządzić tyle zła – stwierdził poseł Janusz Szewczak w rozmowie z Tomaszem Wybranowskim.


Gośćmi Poranka WNET byli poseł Jan Mosiński i Janusz Szewczak, którzy komentowali dotychczasową działalność prezydent Warszawy i jej zachowanie wobec komisji reprywatyzacyjnej.

– Pojawia się wiele opinii, dotyczących relacji pomiędzy komisją weryfikacyjną a panią prezydent i ewentualnym ośrodkiem decyzyjnym partii PiS. Proszę sobie wyobrazić taki oto scenariusz, że podejmujemy działania, na mocy których wprowadzamy zarząd komisaryczny w Warszawie. Jaki byłby tumult polityczny w tzw. bratnich stolicach zachodniej Europy, a więc tam, gdzie w Polsce sprzyjają Platformie Obywatelskiej i chełpią donosicielstwem na Polskę – stwierdził dr Jan Mosiński.

Janusz Szewczak podkreślił, że Warszawa potrzebuje prawdziwego „szeryfa”, który będzie zarządzał rozważnie i sumiennie, przytaczając przykłady strat poniesionych przez aktualną władzę. Podkreślając, że niezależnie jaka forma władzy ma miejsce w Polsce, powinna obowiązywać jedna istotna zasada: „rządzić to służyć. Ci, którzy rządzą w Warszawie, nie potrafią służyć warszawiakom. Trzeba mieć jakiś pomysł na stolicę”.

Poseł Jan Mosiński zwrócił również uwagę na społeczną patologię, która funkcjonuje wśród polityków: – Swoich się nie rusza, nawet największe złodziejstwo chowa się pod dywan. W Polsce podanie się do dymisji jest niemożliwe.

Janusz Szewczak wspomniał również swoją współpracę z Hanną Gronkiewicz-Waltz, jeszcze gdy pracowali na Uniwersytecie Warszawskim: – W najczarniejszych snach nie spodziewałem się, że ta kobieta może wyrządzić tyle zła. Każdy człowiek po takiej historii podaje się do dymisji, każdy, kto ma odrobinę przyzwoitości.

Tomasz Wybranowski zapytał także polityków PiS o bulwersującą opinię publicznę sprawę posła Stanisława Pięty.

MW

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook