Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Unia Europejska jest na zakręcie. Po wyborach do Parlamentu Europejskiego układ sił może się całkowicie zmienić

foto: mediamodifier/pixabay.com

Ustępstwo włoskich polityków wobec Komisji Europejskiej jeszcze bardziej wzmocni antyunijne nastroje we Włoszech. Walka toczy się o wpływy i interesy ekonomiczne – komentarz Piotra Cywińskiego

O sytuacji politycznej w Unii Europejskiej w związku z tworzeniem nowego włoskiego rządu, o polityce niemieckiej i relacjach Polski z Komisją Europejską mówił w Poranku WNET Piotr Cywiński, publicysta Tygodnika Sieci  i wieloletni korespondent polskich mediów w Niemczech

To co się w tej chwili dzieje, to precedens. Nie chodzi o sam artykuł 7, tylko o to jaka ma być Unia Europejska, tylko o przyczynek do większej rozgrywki – jaka ma być w przyszłości Unia Europejska. W Unii Europejskiej bardzo się nie podoba, że Polska wzmacnia swoją pozycję, np przez  Grupę Wyszechradzką czy inicjatywę trójmorza. Komisja Europejska chciałaby występować w roli „nadrządu  Stanów Zjednoczonych Europy”.  Oczywiście ojcowie-założyciele Unii przewracają się w grobie, ponieważ Unia została zaprojektowana jako związaek państw narodowych oparty o chrześcijaństwo.  Dzisiejsza Unia zrywa z tymi tradycjami.  

Piotr Cywiński zwrócił uwagę, że atak na Polskę wynika z tego, że nasz kraj  stoi na przeszkodzie planom przekształcenia Unii w scentralizowany organizm. Sprawa kontrowersji wokół reformy wymiaru sprawiedliwości jest drugorzędna i stanowi pretekst: To jest przede wszystkim walka o wpływy i interesy. Takie inicjatywy jak współpraca w ramach inicjatywy trójmorza czy Trójkąt Wyszechradzki są wbrew interesom Niemiec. Trzeba zachować zimną krew.

W związku z włoskim kryzysem gabinetowym gość Poranka podkreślił, że mamy do czynienia z całkowicie pozbawioną podstaw ingerencją w wewnętrzne sprawy Włoch. Takie poczynania jak bezpośredni wpływ Brukseli na desygnowanie kandydata na premiera jeszcze zwiększy antyunijne nastroje w Italii.

 

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook