Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Patrycja Pendrakowska: Chiny mają myślenie ekspansywne. Ponadto rozwijają dynamicznie swoją armię

Fot. Konrad Tomaszewski

Ekspertka stwierdziła, że relacje Chin z państwami Bliskiego Wschodu są bezkonfliktowe oraz za najważniejszego i zarazem jedynego ich sojusznika uważa się Pakistan.

Patrycja Pendrakowska ekspertka z Centrum Studiów Polska-Azja mówiła o możliwej quasikonfrontacji Rosji ze Stanami Zjednoczony oraz o relacji Chin z Rosją:

Od wielu lat Chiny wspierają Rosję, a w szczególności jej poczynania na Bliskim Wschodzie. Chodzi o wspieranie obozu rządowego Syrii, którego sojusznikiem jest właśnie Rosja, np: w udzielaniu im pomocy humanitarnej, pomocy wojskowej (szkoleń dla sił zbrojnych Syrii). Chińczycy podobnie patrzą na Syrię jak na Stany Zjednoczone na Afganistan, które przez wiele lat dozbrajały ugrupowania w Afganistanie – mówiła Patrycja Pendrakowska.

Ekspertka stwierdziła również, że polityka Chin wobec terroryzmu jest sprawna: Chińczycy są skuteczni wobec walki z terroryzmem. Starają się wspierać siły zbrojne Syrii. ChRL prowadzi politykę poszukiwania kompromisu. 

Na pytanie: „Jak wygląda Bliski Wschód z perspektywy Chin?”, ekspertka stwierdziła, że: Chińczycy mają jednego stałego sojusznika, którym jest Pakistan. Przeprowadzają tam bardzo dużo inwestycji (np: port w Gwadarze, który ma być flagowym projektem Jedwabnego Szlaku). Inwestują przede wszystkim w infrastrukturę transportową i techniczną.

Patrycja Pendrakowska mówiła również o napiętej sytuacji między ambitnymi Indiami a Republiką Chińską: Jest to m.in. kwestia tego, że Chińczycy budują ogromny port na Sri Lance – jest to duża inwestycja, której największym partnerem jest Pakistan, czyli wróg Indii. Można tu również zauważyć paradoks, gdyż wiele chińskich inwestycji jest prowadzonych w Indiach.

Ekspertka mówiła również o tym, że stosunki pomiędzy Pekinem a Ankarą ulegają poprawie oraz wspomniała też o połączeniu kolejowym między Nepalem a Chinami.

NB

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook