Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Dr George Yacoub: Syria stała się poligonem doświadczalnym [VIDEO]

źródło:https://www.youtube.com/watch?v=ibolWhRxLIo

W obliczu obecnej wojny, większość narodu syryjskiego ciepło myśli o czasach dyktatorskich, tych bardziej spokojnych. To co się dzieję w Syrii to jest bestialstwo – podkreślił dr George Yacoub.

Gościem Poranka WNET był dr George Yacoub arabista, który doniesienia z Syrii śledzi ze szczególną uwagą, mówił, że sytuacja krytyczna w Syrii trwa ponad 7 lat, a dokładnie od momentu jak powstały ruchy zwane „Wiosną arabską”.

Wspomniał o serii nalotów w Syrii, które miały miejsce z piątku na sobotę. Okręty amerykańskie, francuskie i brytyjskie wystrzeliły ponad 100 rakiet, podczas ataku zginęło 6 osób. Był to wspólny strajk wojskowy przeciwko syryjskim obiektom broni chemicznej po ataku z użyciem gazu trującego w Doumie w ubiegłym tygodniu, który zabił co najmniej 60 osób.

Wydałem rozkaz rozpoczęcia precyzyjnych uderzeń z powietrza na cele w Syrii w ramach odwetu za horrendalne ataki reżimu Baszara el-Asada z użyciem gazu, w tym ten ostatni, który spowodował 7 kwietnia śmierć co najmniej 60 osób. Atak jest walką z barbarzyństwem. Sojusznicy są przygotowani na długotrwałą operację i prowadzenie jej etapami dopóty, dopóki rząd Syrii nie zaprzestanie ataków chemicznych – powiedział Donald Trump.

Był to atak polityczny , a nie militarny – podkreślił dr George Yacoub.

Gość Poranka WNET powiedział, że: Prezydent Syrii Baszara al-Assada wykończył wszystkie siły militarne. Jednostki militarne islamskie, inaczej mówiąc są to dżihadyści. Nie rozumiem kogo broni zachód (…).

Kreml mówi o agresji, natomiast Theresa May będzie musiała się tłumaczyć.

Putin sobotni atak uznał za „akt agresji”, ale nie „akt wojny”. Natomiast Theresa May dzisiaj będzie musiała się tłumaczyć, z tego, że nie uzyskując zgody Izby Gmin, podjęła się uderzenia.

Chociaż brytyjska premier podjęła właściwą decyzję, zadając cios Syrii, brytyjscy wyborcy nie doceniają takiego ruchu ze względu na świeże wspomnienia z wojny w Iraku i strach przed konfrontacją supermocarstw– Dan Hodges dla „Daily Mail”.

NB

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook