Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Zmiany w światowej polityce dają impuls Tajwanowi, aby zrzucić „jarzmo” Chińskiej Republiki Ludowej

Taiwan, mapa, wikimedia commons

Hanna Shen opowiedziała o stosunku Chin do Tajwanu, które nie chcą, aby wyspa odseparowała się od ChRL i ogłosiła niepodległość.

Media w Tajwanie ostatnio żyją wydarzeniami związanymi z ruchem niepodległościowym. Mimo, że krajem rządzi partia z programem pro-niepodległościowym i separatystycznym, to społeczeństwo wyraża niezadowolenie z działań prezydenta. Warto też zwrócić uwagę na to iż wiele osób uważa że w Tajwanie rządzą Chiny, co nie jest prawdą:

„Tajwan jak najbardziej spełnia warunki kraju niepodległego, chociaż nazwa bywa myląca, dlatego należałoby zmienić Konstytucję i posługiwać się jedynie nazwą Tajwan, a nie Republika Chińska”.

Powstało już grupowania społeczne, którego celem jest przeprowadzenie referendum niepodległościowego na temat zmiany nazwy kraju , które ma mieć miejsce w kwietniu przyszłego roku:

„Stowarzyszenie to zrzesza prominentnych polityków najwyższego szczebla, w tym byłych premierów i ministrów”- podkreśliła Hanna Shen.

Istotnym czynnikiem mającym wpływ na tą sytuację są zmiany na międzynarodowej arenie politycznej, w tym ważna prezydentura Donalda Trumpa który wielokrotnie opowiadał się za nawiązaniem pełnych stosunków dyplomatycznych z Tajwanem oraz szeroko zakrojoną współpracą militarno-gospodarcza. To daje impuls Tajwanowi aby zrzucić „jarzmo” Chińskiej Republiki Ludowej i uwydatnić swoją rolę w polityce międzynarodowej, rozpocząć działania samodzielne. Pierwszym krokiem są oczywiście nowelizacja prawne w ustawie referendalnej, umożliwiające przeprowadzenie wspomnianego referendum niepodległościowego w kwietniu przyszłego roku , które de facto w dalszej kolejności umożliwi zastąpienie obecnej Konstytucji stworzonej w 1947 r. na terenie Chin, a także dołączenie do różnych organizacji międzynarodowych, w tym ONZ.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

jn

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook