Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Bp Guzdek o Żołnierzach Wyklętych: To oni wsiewali w serca rodaków ziarno nadziei na lepszą przyszłość

Biskup Józef Guzdek Fot. Gagorski (CC BY-SA 3.0) Wikimedia Commons

Obchody ku czci Żołnierzy Niezłomnych zakończyły się Mszą św. sprawowaną w archikatedrze św. Jana Chrzciciela, której przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. Homilię wygłosił bp polowy Józef Guzdek.

Na początku Mszy św. kard. Nycz podkreślił, że Msza św. na zakończenie obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych powoli staje się tradycją dlatego, że od 2011 r. uczestnicy spotykają się na wspólnej Eucharystii po zakończeniu apelu na pl. Piłsudskiego. – Kładziemy na ołtarzu naszą wdzięczność żołnierzom, których nazywamy „wyklętymi”, za ich poświęcenie, za niestrudzoną walkę o wolność Ojczyzny. Modlimy się i prosimy Boga, aby przyjął ofiarę ich życia – powiedział.

W homilii bp Guzdek powiedział, że istnieją „dwie drogi, po których wędrują ludzie: jest droga przekleństwa i droga błogosławieństwa”. – Na pierwszej z nich człowiek postępuje tak, jakby Boga nie było, a nawet działa wbrew Jego woli. Odrzuca ewangeliczne prawo miłości wynosząc na piedestał prawo siły. Nade wszystko liczy się skuteczność w osiąganiu zamierzonych celów nawet za cenę łamania praw człowieka, rozlewu krwi, prześladowania i eksterminacji całych narodów. (…) Są też drogi, po których chodzą ludzie liczący się z Bogiem, Jego wolą i przykazaniami – wygłosił biskup.

Ordynariusz wojskowy przypomniał, że na długo przed wybuchem II wojny światowej hitlerowskie Niemcy i sowiecka Rosja „wybrały drogę przekleństwa”. Podkreślał, że było to skutkiem rugowania tradycyjnych, chrześcijańskich wartości oraz religii z życia społecznego. – Zostały podważone i odrzucone: Dekalog, ewangeliczne wartości i podstawowe prawa człowieka. Mądrość została zastąpiona przebiegłością, prawo zamieniono w bezprawie. Odrzucona została prawda o tym, że życie każdego człowieka i jego godność są święte i nienaruszalne. Prawo miłości zostało zastąpione pragnieniem podboju i chęcią posiadania siły zdolnej łamać wszelkie przeszkody – mówi.

Biskup polowy podkreślił, że po zakończeniu II wojny światowej Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. – W sytuacji ponownego zniewolenia część naszego społeczeństwa nie dała się przekonać ani też przekupić nowej władzy. Wielu żołnierzy nie złożyło broni. Ocaleli nie po to, aby żyć, ale by dać świadectwo. Zbrojne antykomunistyczne podziemie podjęło walkę z tymi, którzy gorliwie zaprowadzali nowy porządek w zniewolonej Ojczyźnie. To oni wsiewali w serca rodaków ziarno nadziei na lepszą przyszłość i czynem zbrojnym przypominali: „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy…” – powiedział. Jak podkreślił bp Guzdek „wychodzący dziś z cienia zapomnienia” Żołnierze Niezłomni wybrali walkę – najbardziej radykalną formę sprzeciwu.

Zdaniem ordynariusza wojskowego „wszyscy jesteśmy zobowiązani do dalszego wysiłku w celu poznawania prawdy o ponurych i mrocznych czasach sowieckiej dominacji w powojennej Polsce”. – Mamy moralny obowiązek kontynuować prace w celu odnalezienia, zidentyfikowania i godnego pogrzebu wszystkich ofiar komunistycznego reżimu. Ponadto dokonane bezprawie woła o zadośćuczynienie i sprawiedliwość. Dlatego też potrzebne jest nam nadal rzetelne podejście do przeszłości, które niczego nie pokrywa milczeniem – powiedział. Dodał, że trzeba „zrobić krok w kierunku zrozumienia, dlaczego do tego doszło”. – Jesteśmy moralnie zobowiązani dociekać przyczyn tych zbrodniczych czynów – dodaje.

Biskup Guzdek powtórzył, że przyczyną powojennych prześladowań „było odejście od Boga i zdrada ewangelicznych wartości, niepohamowana żądza władzy i chęć narzucenia jarzma niewoli naszemu narodowi przez komunistyczny reżim”. – Postawa naszego pokolenia musi być inna. Przylgnijmy więc do Boga i Jego przykazań! Jedynie na fundamencie prawdy i ewangelicznych wartości oraz wzajemnego poszanowania, dialogu i zgody można budować przyszłość narodu i pomyślność Ojczyzny – zachęcał.

Eucharystię koncelebrowali kapelani wojskowi i duchowni archidiecezji warszawskiej. We Mszy św. uczestniczyli szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, prezes IPN Jarosław Szarek, prezes Instytutu Piłsudskiego prof. Wiesław Wysocki, przedstawiciele Społecznego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych na czele z prof. Janem Żarynem, który w imieniu komitetu podziękował kard. Nyczowiu i bp. Guzdkowi za sprawowaną Eucharystię.

Apel pamięci odbył się w Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. Do prezbiterium archikatedry został wprowadzony poczet sztandarowy Wojska Polskiego i odśpiewany został Mazurek Dąbrowskiego.

Dyrektor Muzeum Archidiecezji Warszawskiej ks. Mirosław Nowak zaprosił na wernisaż wystawy „Epitafium dla Wyklętych. Asamblaż: Słowo, Symbol, Pamięć”. Wystawę można oglądać do końca marca.

Liturgię zakończyła „Pieśń Konfederatów Barskich”, zaśpiewana przez artystów Chóru Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego WP.

 

KAI/DK

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook