Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Marek Jakubiak: Pod kierownictwem Mariusza Błaszczaka armia odetchnęła, to się czuje

Zdaniem posła Kukiz’15 proces modernizacji polskiej armii po okresie urzędowania ministra Antoniego Macierewicza jest bardzo zapóźniony, a najważniejsze kontrakty były negocjowane nieprofesjonalnie.

Marek Jakubiak ostro skrytykował stan zamówień dla polskiej armii, szczególnie realizację kontraktów na zakup artylerii rakietowej “Homar” oraz rakiet patrioty: Te największe kontrakty są w lesie. Po prostu. [zdaniem byłego szefa MON] miały być, a nic więcej za tymi zapowiedziami, nie szło.

Pan minister Macierewicz posługiwał się PR-em i kamerami, a za tym nie szły realne działania. Polska armia żołnierzem stoi i na żołnierzy zawsze będzie można liczyć, ale czy karabinkami  możemy coś zrobić w sytuacji, kiedy Rosja stawia Iskandery przy naszej granicy. My po dwóch latach rządów PiS nie mamy środków do zwalczania rosyjskich rakiet — pytał retorycznie Marek Jakubiak, wiceprzewodniczący sejmowej komisji Obrony Narodowej oceniając stan realizacji kontraktów zbrojeniowych.

Stanem realizacji nowych zamówień dla sił zbrojnych na ostatnim posiedzeniu Sejmu zajęła się komisja obrony, gdzie aktualną sytuację przedstawiał wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz. Zdaniem wiceministra program zakupu okrętów podwodnych, który miał być finalizowany w najbliższych miesiącach, a zostanie odłożonych nawet do roku 2026. Pozostałe kluczowe kontrakty będą realizowane, w tym zakup amerykańskich systemów rakietowych „Patriot”, na który pierwsza umowa ma zostać podpisana już w marcu.

Z decyzją ministerstwa o przesunięciu na późniejszy termin zakupu okrętów zgadza się poseł Marek Jakubiak: Cieszę się, że nie będzie realizacji programu zakupu okrętów podwodnych dla polskiej armii, bo porównaniu z oceanami i morzami, Bałtyk to kałuża. Nie bardzo rozumiem, po co naszym siłom zbrojnym łodzie podwodne w morzu, które, w najgłębszym miejscu ma 80 metrów, a średnia głębokość to 40 metrów. To jest dobry ruch [nowego kierownictwa MON].

W planach poprzedniego kierownictwa MON zakup okrętów podwodnych, posiadających możliwość przenoszenia rakiet taktycznych, miały zapewnić siłom zbornym możliwości skutecznego kontrataku na terytorium wroga z dowolnej pozycji na morzu. W założeniach strategicznych ministerstwa, posiadanie nowych okrętów w ramach programu „Orka”, zdecydowanie wzmocniłoby siłę odstraszającą polskiej armii.

Marek Jakubiak wskazywał również na błędy, jakie miał popełniać minister Antoni Macierewicza w czasie negocjowania kontraktów zbrojeniowych: Pan minister powiedział „kupiłem patrioty” i podał cenę. Teraz się okazuje, że skrócono termin wykonania kontraktu, a jego cenę obniżono o jedną trzecią. Czy to było normalne, że w trakcie negocjacji mówi się, że już się kupiło jakiś sprzęt? Z punktu widzenia biznesowego to było oburzające, to była amatorszczyzna w pełnym tego słowa znaczeniu.

Bardzo się cieszę, bo zmiany idą w dobrym kierunku widać wyraźnie, że armia odetchnęła – podkreślił Marek Jakubiak, chwaląc nowe kierownictwo resortu, szczególnie powołanego kilka dni temu wiceministra Wojciecha Skurkiewicza — Minister Skurkiewicz odpowiada za Ministerstwo parę godzin, a już musi stawać przed komisją sejmową. Wszyscy trochę mu współczuli, natomiast wywiązał i się stanął na wysokości zadania. To jest jeden z bardziej ambitnych i kompetentnych posłów Prawa i Sprawiedliwości w Komisji Obrony Narodowej.

Na koniec rozmowy poseł Kukiz’15 podkreślił, że kryzys dyplomatyczny między Polską a Izraelem, niewpływanie na realizację kontraktów zbrojeniowych — Używana Biznes to biznes Polityka to polityka nie ma połączenia.

ŁAJ

Zobacz także:


 

Republikanie komentują

  1. Jaki to kryzys „dyplomatyczny”? Jak sama nazwa wskazuje do kryzysu dyplomatycznego może dojść między dyplomatami. Tymczasem mamy do czynienia z bezczelnym, ordynarnym chamstwem, starającym się pokryć oszustwo i rabunek ze strony tzw „diaspory” … i to od tak dawna jak to można spamiętać. „Nasz rząd” z tą „diasporą”współdziała, nawet gdy ostatnio„protestuje”. Czy nie nadszedł najwyższy (nomen omen) czas na opracowanie książkowe pod tytułem „długie ramię diaspory”?

    Pan Jakubiak będzie nieszczęściem narodowym jeśliby miał zostać ministrem.


Facebook