Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Czy bitcoiny zastąpią tradycyjne waluty? Dyskusja o przyszłości wirtualnego pieniądza w Poranku WNET

Stanisław Brzeg-Wieluński wraz z Jerzym Bielewiczem rozmawiali o nieufności państw oraz instytucji finansowych do wirtualnej waluty i o tym, jak bitcoin wpłynie na przyszłość finansów.

Czym jest wirtualna waluta i jak może wpłynąć na świat finansów, dyskutowali w Poranku WNET Stanisław Brzeg-Wieluński z Miesięcznika BANK i komentator ekonomiczny Jerzy Bielewicz.

Bitcoin jest kryptowalutą, innowacyjnym rodzajem płatności i nowym rodzajem pieniądza. Bitcoiny można wysłać bez prowizji i bez pośredników w każdy zakątek świata, potrzebny jest do tego jedynie dostęp do internetu. Bitcoina nie da się również podrobić ani dodrukować. Na całym świecie trwają spekulacje dotyczące tego, czy wirtualna waluta może w przyszłości stać się alternatywnym rodzajem płatności.

Stanisław Brzeg-Wieluński powiedział, że bitcoin jest „dzieckiem dark-netu, ” czyli „ciemniejszej strony internetu”. Nazywamy tak sieci, które są ukryte dla popularnych wyszukiwarek, takich jak Google czy Yahoo. Zapewnia to większą anonimowość osobą odwiedzającym, ale też stwarza wiele zagrożeń, ponieważ na stronach z niewykrywalnym IP dochodzi często działań przestępczych, np nielegalnych transakcji:

Bitcoin od początku był kryptowalutą do działań przestępczych. Z czasem stał się narzędziem do daleko idących spekulacji. W Polsce nasi rodacy zainwestowali w tę walutę kilkaset milionów złotych. Nie ma tutaj żadnych regulacji, żadnych gwarancji bezpieczeństwa. Poza tym jest to gigantyczna bańka spekulacyjna, a dla części sektora finansowego jest to szansa, aby w przyszłości obniżyć koszty transakcji, jeżeli połączyliby ją z technologią block-chain (czyli z technologią, którą utrudnia ataki hakerów, ponieważ zamiast jednej bazy danych tworzy rozproszoną sieć, czyli swoiste DNA rejestru transakcji; służy m.in. do zapisywania poszczególnych płatności lub zapisów księgowych).

Jerzy Bielewicz powiedział, że choć bitcoin niesie ze sobą wiele zagrożeń, to wiele banków jest zainteresowanych tą technologią, a zwłaszcza możliwością omijania kontroli banków centralnych.  Także niektóre kraje, najbardziej narażone na hakerów rosyjskich, jak np. Gruzja czy Estonia, już teraz widzą w rozwoju wirtualnej waluty swoją szansę.

Szefowie polskich banków w dużej części uważają, że block-chain i bitcoin obniżą koszty transakcji, są szybsze i nie do podrobienia, bo procesu nie da się cofnąć, a przy zaksięgowaniu bardzo łatwo wychodzą wszelkiego rodzaju nieprawidłowości (czyli np. niemożliwa byłaby afera reprywatyzacyjna). Oficjalne stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego jest jednak bardziej sceptyczne i raczej przestrzega przed kryptowalutą.

Jerzy Bielewicz dodał, że aby wprowadzić w Polsce kryptowalutę, potrzebne są duże inwestycje w infrastrukturę internetu.  Wzorem mogłyby być projekty innych banków centralnych, np szwedzkiego, który rozpatruje wprowadzenie własnych kryptowalut.

 

JN

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook