Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Dobrze się to nie zaczyna! / Stanisław Michalkiewicz w Radiu WNET o Mateuszu Morawieckim jako premierze

Fot. Radio WNET

W rozmowie z publicystą „Najwyższego Czasu” nie zabrakło spiskowych teorii na temat działań Komisji Europejskiej wobec Polski, a także roszczeń żydowskich w stosunku do tzw. mienia bezspadkowego.

W Poranku WNET, nadawanym dziś ze świątecznego Jarmarku WNET, gościł Stanisław Michalkiewicz. Skomentował podjętą niedawno decyzję Komisji Europejskiej o zastosowaniu wobec Polski art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Opowiedział też o innych naciskach, którym Polska jest poddawana, to jest naciskach środowisk żydowskich, które roszczą sobie prawa do tzw. mienia bezspadkowego w Polsce. Gość, krytycznym jak zawsze okiem, spojrzał także na pierwsze dni Mateusza Morawieckiego jako premiera i na jego plany gospodarcze.

– Tego się należało spodziewać – stwierdził Stanisław Michalkiewicz o działaniach KE. Uważa, że są one próbą wywarcia wpływu przez Niemcy i Francję na sprawy polskie. Te chcą bowiem zablokować projekt Trójmorza. Środkiem do tego byłoby doprowadzenie do przesilenia politycznego w Polsce i uzyskania władzy przez ekipę, która Polskę z projektu Trójmorza wycofa. A nie ma on sensu bez udziału Polski.

Stanisław Michalkiewicz zwrócił też uwagę na to, że dzień po zaprzysiężeniu premiera Morawieckiego Senat Stanów Zjednoczonych uchwalił akt prawny nr 447 . Ustawa ta ma dać możliwość rządowi USA wywierania nacisku na państwa, które w Pradze w w 2009 roku uczestniczyły w międzynarodowej konferencji „Mienie ery Holokaustu”, aby zadośćuczyniły żydowskim roszczeniom majątkowym. Szczególnie niebezpieczny dla Polski ma być – zdaniem publicysty tygodnika „Najwyższy Czas” – art. 3 tego aktu. Stanowi on, że dochody z „własności bezdziedzicznej” w tych krajach mają być przekazywane na wspieranie ofiar Holokaustu, edukację o Holokauście i „inne cele”. Własność ta powinna zatem być wyodrębniona i ktoś musi nią zarządzać. Jest to na razie początek procedury legislacyjnej. Akt ma trafić jeszcze do Izby Reprezentantów i do podpisu prezydenta Donalda Trumpa.

Ustawa ta – jeśli zostanie uchwalona – otwierać będzie Polskę na naciski, na które jest bardzo wrażliwa. Ich narzędziem może być groźba zamrożenia wszystkich aktywów na terenie USA. Zostało ono zastosowane ponad dziesięć lat temu w stosunku do Szwajcarii. „Szwajcaria się ugięła i spełniła w podskokach wszystkie żądania strony żydowskiej. Cóż dopiero Polska!”

– To mnie bardzo martwi, bo przecież takie rzeczy można robić ewentualnie w stosunku do wroga, a nie w stosunku do sojusznika. A Polska przecież udostępnia w ramach NATO Stanom Zjednoczonym swoje terytorium dla potrzeb globalnej rozgrywki amerykańskiej z Rosją, ryzykując w razie czego zniszczenie tego terytorium ze wszystkim, co na nim jest. Myślę więc, że nie powinniśmy tak być traktowani – powiedział Stanisław Michalkiewicz.

Przypomniał następnie, że naciski na Polskę na pojawiły się na początku lat 90., kiedy zaczęto Polskę i Polaków oskarżać, że w czasie wojny zachowali się biernie wobec Holokaustu. Była to operacja zmiękczająca. W jej wyniku doszło do uchwalenia w 1997 roku ustawy o stosunku Państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej. Na jej podstawie nastąpił transfer mienia o wartości około 10 miliardów dolarów. Jeszcze przed jej wejściem w życie sekretarz Światowego Kongresu Żydów zapowiedział, że pozostaje kwestia majątku bezspadkowego i jeśli Polska nie zadośćuczyni roszczeniom jego dotyczącym, będzie upokarzana na arenie międzynarodowej.

Potem nastąpiły publikacje „wiekopomnych dzieł” Jana Tomasza Grossa i oficjalne obchody w Jedwabnem w lipcu 2001 roku. Cały czas trwały naciski na Polskę. A w 2009 roku zorganizowano konferencję w Pradze „Mienie ery Holokaustu”, która została w Polsce przemilczana. Polska delegowała na nią Władysława Bartoszewskiego, który „swoim zwyczajem dużo tam naobiecywał, no i teraz to się nam czkawką odbija”. Akt uchwalany obecnie przez Kongres USA właśnie do tej konferencji się odwołuje.

– Dobrze się to nie zaczyna – tymi słowy Stanisław Michalkiewicz podsumował pierwsze dni Mateusza Morawieckiego jako premiera. Po spotkaniu z Emmanuelem Macronem powiedział, że rozmowy były dobre. Tymczasem już następnego dnia prezydent Francji wraz z Angelą Merkel expressis verbis powiedzieli, że popierają działania Komisji Europejskiej wobec Polski. Premier powiedział, że z Emmanuelem Macronem wymienili poglądy. W języku dyplomatycznym nie oznacza to wcale, że coś ustalili. Podobnie nie oznacza to, że rozmowy przebiegały w atmosferze zrozumienia.

Stanisław Michalkiewicz skrytykował ponadto mające ostatnio miejsce na forum UE postanowienia i sygnały, które prowadzą do powstania unijnej armii. Realizacja tego planu oznaczałaby, jego zdaniem, wyprowadzenie Bundeswehry ze struktur i kontroli NATO.

– Pan premier Morawiecki ma mnóstwo wspaniałych planów. O niektórych z nich zapomina bardzo szybko. To nawet dobrze, bo gdyby wszystkie realizował, bardzo drogo by nas to kosztowało, by nas puścił wtedy z torbami – tak z kolei Stanisław Michalkiewicz wypowiedział się na temat koncepcji gospodarczych nowego premiera.

JS

Cała rozmowa w części pierwszej Poranka WNET nadawanego ze świątecznego Jarmarku WNET w piątek 22 grudnia 2017 roku.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook