Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Brzemię historii i wyzwania współczesności: Prezydent Rzeczypospolitej z wizytą w Charkowie

foto: Paweł Bobołowicz

Czy wspólne interesy w kwestiach energetycznych i polityki bezpieczeństwa zrównoważą spory o historię ? Wizyta Prezydenta RP w Charkowie wzbudziła liczne komentarze w ukraińskich medich

Ukraińscy komentatorzy zwracają uwagę przede wszystkim na wymiar wizyty prezydenta Dudy powiązany z kwestiami zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa energetycznego.  Pierwszoplanowe w polskiej debacie sprawy historyczne nie są głównym elementem wskazywanym przez obserwatorów z Ukrainy.

Jurij Panczenko w Ukraińskiej Prawdzie wizytę prezydenta Dudy nazywa „szczególną” i zwraca uwagę, że nigdy wcześniej  nie oczekiwano  polskiego prezydenta na Ukrainie z takim napięciem. Od września, czyli od kiedy zapowiedziano wizytę Andrzeja Dudy, nie było  właściwie pewne czy do niej dojdzie, szczególnie w kontekście wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego i sporów dotyczących pomników i pochówków. Panczenko  pisze o niezmienności polskiego stanowiska w sprawie  integralności terytorialnej Ukrainy i kwestii wsparcia dla misji pokojowej ONZ w Donbasie. Ukraiński komentator zwraca uwagę, że  Polska przez dwa lata będzie miała status niestałego członka w RB ONZ. W sferze współpracy energetycznej dziennikarz pisze o rozmowach na temat interkonektora gazowego umożliwiającego kupowanie przez Ukrainę skroplonego gazu z Polski.

Publicysta zwraca jednak uwagę, że prezydent Duda nie będzie mógł samodzielnie wypełnić tych zobowiązań ze względu na ograniczone kompetencje i konieczność uzgodnień z rządem. Ukraiński autor podkreśla również, że prezydent Duda mówiąc o ukraińskich pracownikach w Polsce nie nazywał ich uchodźcami, co nagminnie miało miejsce wcześniej i podkreślił ich znaczenie dla rozwoju polskiej gospodarki

Autor uważa, ze spotkanie prezydentów było optymistyczne, a strony więcej mówiły „o pozytywach”. O problemach mówiono„głównie w czasie przeszłym”. Jednocześnie Panczenko uważa, że ceną tego pozytywu są „kolejne ustępstwa Ukrainy w dialogu historycznym z Polską”

Alona Hetmańczuk Dyrektor Centrum Nowa Europa uważa, że Polska i Ukraina nie mogą jednak porozumieć się nie tylko w sprawach  historycznych. Nie mogą też ustalić do czego właściwie jeden kraj jest potrzebny drugiemu. Ukraińska ekspert stawia również pytanie o cenę polskiego wsparcia dla Ukrainy.  Przez lata na Ukrianie uważano, że to pomoc bezinteresowna,  okazuje się jednak, że może być ona obarczona jakąś ceną. Alona Hetmańczuk zastanawia się, czy taką cenę Ukraina będzie musiała zapłacić też za wsparcie  na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ukraińska autorka wskazuje, że w warunkach wojny z Rosją, strona ukraińska powinna rozważnie planować swoją politykę. W tym kontekście  krytykuje zakazy wjazdu dla Polaków i przypominając, że jako pierwsza taką metodę zastosowała właśnie Ukraina. Równocześnie  Hetmańczuk przestrzega, że tradycyjnie przychylni Polsce Ukraińcy mogą zmienić swoje zdanie, o ile stale będą publicznie krytykowani  „za Banderę” i wypowiedzi, jak to określa ekspert, „pojedynczych historyków”.

Nasz korespondent polemicznie komentuje również pojawiające się w Polsce wypowiedzi krytyczne wobec wizyty Andrzej Dudy na Ukrainie m.in. ze strony profesora Wołodymyra Osadczego czy ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego,

 

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook