Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Na Ukrainie są środowiska sympatyzujące z Polską, które są zainteresowane rozmową na tematy polityczne i historyczne

Fot. Aotearoa (CC A-S 3.0, Wikipedia)

W Poranku WNET gościła Olena Semenyaka z ukraińskiej partii Korpus Narodowy. Powiedziała, co jej zdaniem źle wpływa na relacje polsko-ukraińskie i jaki stosunek do idei Intermarium ma jej środowisko.

 

Olena Semenyaka uczestniczyła w międzynarodowej konferencji Rozbite Imperium. W rozmowie brała też udział Jadwiga Chmielowska, redaktor naczelna „Śląskiego Kuriera WNET”, współorganizatorka tej konferencji.

W pierwszej części rozmowy Jadwiga Chmielowska opowiedziała o konferencji. Była ona podsumowaniem wcześniejszych konferencji Kijowie i Tbilisi. Tytuł „Rozbite Imperium” nawiązuje do lat 1917-21, kiedy wiele narodów po upadku caratu utworzyło niepodległe państwa. Na konferencji mówiono także o latach 1988-1991, kiedy większość narodów podbitych przez ZSRR odzyskała niepodległość. Nie wszystkie, bo – jak przypomniała Jadwiga Chmielowska – nie udało się to Czeczenom oraz Tatrom krymskim, których autonomiczna republika w ramach państwa ukraińskiego została niedawno anektowana przez Rosję. Tatarzy są obecnie w bardzo złym położeniu, są represjonowani, dostają duże wyroki, są deportowani do Turcji lub uniemożliwia im się powrót na Krym z Ukrainy.

Tematem konferencji były też dzisiejsze zagrożenia – co możemy zrobić, żeby tę niepodległość, którą udało się wywalczyć, wzmocnić, żeby była niezagrożona, a imperium rosyjskie nie scalało się. Na konferencji w Tbilisi byli między innymi Azerowie i Ormianie, w Kijowie również Tatarzy, a teraz w Warszawie Białorusini i Ukraińcy. Jadwiga Chmielowska posumowała konferencję, odwołując się do słów dra Jerzego Targalskiego, że imperium jest jak pasożyt, musi się rozszerzać, powodować konflikty.

Następnie Aleksander Wierzejski zapytał Olenę Semenyaką, czy zna na Ukrainie takich ludzi, którzy uważają, że lepiej im się żyło za czasów Związku Sowieckiego i jak wielu ich jest. Odpowiedziała, że większość Ukraińców podziela opinię, że Ukraina nie jest w pełni niezależna i potrzeba chronić jej niezależność, a sytuacja ekonomiczna też nie jest dobra. Niepodległość państw postsowieckich określiła jako względną, gdyż gdyby Ukraina była prawdziwie niezależna, Krym nie zostałby anektowany ani nie trwałaby hybrydowa wojna z Rosją.

Jakie, w takim razie, środowiska na Ukrainie patrzą na stosunki z Polską tak, jak by tego chciała Jadwiga Chmielowska, w perspektywie dziesiątek, a nawet setek lat? Olena Semenyaka twierdzi, że na Ukrainie są środowiska zainteresowane rozmową na tematy polityczne i historyczne i które sympatyzują z Polską. Wypowiedziała się jednak jedynie w imieniu partii, którą reprezentuje, czyli Korpusu Narodowego. Partia ta popiera sojusz państw w ramach Intermarium. Jednak – jak twierdzi – coraz więcej środowisk na Ukrainie zaczyna mówić i rozważać potrzebę takiej współpracy.

Kto zdaniem Oleny Semenyakiej odpowiedzialny jest za pogorszenie stosunków z Polską na tle kwestii historycznych? Czy obiektywnie miała miejsce rzeź na Wołyniu, czy też jej nie było? Ukraińska polityk uważa, że problemy historyczne są jednym z elementów współczesnej dyskusji. Dzieli przy tym fakty na obiektywne i subiektywne, czyli powiązane z konkretnymi osobami. Rzeczą obiektywną jest to, co się stało na Wołyniu. Uważa, że musimy jednak mówić nie o zbrodni całego narodu ukraińskiego, ale o zbrodni konkretnych osób wydających rozkazy i zbrodni jednostek.

Twierdzi też, że poszczególni politycy ukraińscy i polscy chcą budować własne kariery polityczne, instrumentalnie wykorzystując to, co się wydarzyło 70 czy 100 lat temu, a nie patrząc w przyszłość. Ważnym czynnikiem pogarszającym stosunki polsko-ukraińskie jest też geopolityka, to, że Ukraina orientuje się na Unię Europejską i Niemcy, a czasem wręcz ignoruje Polskę jako członka UE z jej poglądami i celami politycznymi i kulturalnymi.

Niestety – zdaniem Oleny Semenyakiej – trzeba przyznać, że prezydent Poroszenko odrzuca propozycje bliższej współpracy z Polską, składane przez prezydenta Andrzeja Dudę. W takiej sytuacji zrozumiałe jest to, że stosunki między oboma krajami pogarszają się i różne kwestie są rozgrywane w doraźnych celach politycznych wewnątrz obu krajów.

JS

Cała rozmowa miała miejsce w części siódmej Poranka WNET 27 listopada 2017 r.

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook