Powszechnie pytają mnie nawet zorientowani znajomi, czy aby na pewno ukraiński grób na cmentarzu w Hruszowicach był grobem, a nie pomnikiem; i skąd to wiem? Oczywiście wiedza z pierwszej ręki dla mnie, zwykłego zjadacza chleba, dostępna nie jest; ale jak z pobojowiskiem w Smoleńsku – każdy może patrzeć, myśleć i wyciągać wnioski.
Po pierwsze, na cmentarzach w Polsce zazwyczaj znajdują się groby, a nie pomniki (pomniki też; ale rzadziej).
Po drugie, fragmenty zniszczonego nagrobka sprawcy zrzucili na płyty nagrobne z napisami – płyty nagrobne też zniszczyli i skądinąd dlatego właśnie mówimy o zniszczeniu grobu, a nie tylko nagrobka (wg sprawców – „pomnika”).
Po trzecie, obok zniszczonego grobu jakaś ostatnia chyba na tym cmentarzu chrześcijańska ręka postawiła niewielki krzyż. Moim zdaniem ze zdjęć wynika, że krzyż postawił ktoś ze sprawców, choć to oczywiście tylko domysł. Któregoś ruszyło sumienie?
Dla chrześcijan symbolika krzyża ma znaczenie daleko wykraczające poza ramy tego skromnego tekstu. Krzyż zapowiada też zwycięstwo nad złem i zbawienie. Krzyża nie stawiamy w miejscu przypadkowym. Okoliczności od 1 do 3 każdy może sprawdzić na fotografiach i filmach, które zrobili i opublikowali sami sprawcy.




