Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Zbigniew Stefanik z Francji dla WNET/ Nowe prawo antyterrorystyczne. Rozszerzenie uprawnień służb państwowych

Fot. MurlocCra4ler (CC0, Pixabay)

Republikanie i Front Narodowy uważają, że wprowadzane zmiany są zbyt łagodne, France Insoumise zaś jest zdania, że Francja staje się w wyniku zmian w prawie antyterrorystycznym państwem policyjnym.

Francuski parlament uchwalił we wtorek wieczorem w pierwszym czytaniu nowe prawo antyterrorystyczne. Za projektem rządowym zagłosowało 415, a przeciwko 127 posłów. Nowe francuskie prawo antyterrorystyczne znacznie rozszerza uprawnienia prefektów w zakresie prewencji i bezpieczeństwa. Odtąd prefekci będą mogli powiększać wedle uznania strefy bezpieczeństwa podczas wydarzeń masowych oraz wydać zakaz uczestnictwa w takiej imprezie, jeśli dana osoba będzie podejrzana o działalność radykalną.

Prefekci będą ponadto mogli zawieszać na czas określony działalność stowarzyszeń i świątyń, jeśli ich działacze czy wierni będą głosili radykalne poglądy. Inwigilacja i zakładanie podsłuchów u osób rozpracowywanych przez służby antyterrorystyczne będzie ułatwione. Będą również uproszczone procedury dla policji i służb antyterrorystycznych w kwestii uzyskiwania sądowych nakazów na rewizje i przeszukania. Zostanie także wdrożona nad Sekwaną dyrektywa Komisji Europejskiej „passenger name record”. Trwający we Francji od listopada 2015 roku stan wyjątkowy ma zostać zniesiony w listopadzie tego roku.

To za mało! – grzmią Republikanie i Front Narodowy. Republikanie postulowali wprowadzenie we Francji możliwości zatrzymania podejrzanych o radykalną działalność islamistyczną na 30 dni bez konieczności zgody sądu.

Zdaniem zaś partii Jean-Luca Mélenchona, France Insoumise, nowe prawo antyterrorystyczne powoduje, że Francja staje się państwem policyjnym, a prawa i swobody obywatelskie nad Sekwaną są zagrożone.

Kobieta i czterech mężczyzn zostali aresztowani w Marsylii. Są oni podejrzani o udzielenie pomocy finansowej i organizacyjnej dżihadyście, który zasztyletował dwie kobiety w niedzielę pierwszego października w Marsylii, na placyku przed dworcem Saint-Charles. Wczoraj została przeszukana w trzeciej dzielnicy Marsylii kawalerka, w której morderca mieszkał jakiś czas. Śledztwo w sprawie zamachowca z Marsylii i jego domniemanych wspólników trwa.

ZS

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook