Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Ameryka żyje masakrą w Las Vegas. Największa w dziejach tego typu krwawa jatka

Fot. By Phoenix7777 - Own work, CC BY-SA 4.0, Symulacja pola rażenia, jakie miał Steven Paddock w Las Vegas strzelając z 32 piętra hotelu w Las Vegas

Paddock nie miał nawet poglądów politycznych, a więc przyznanie się do tego zamachu Państwa Islamskiego jest jedynie kontynuacją tendencji, żeby się do wszystkiego przyznawać – powiedziała Lasota.

W masakrze w Las Vegas wczorajszej nocy (dziś rano czasu polskiego) zginęło co najmniej 59 osób, a ponad 500 odniosło poważne obrażenia. Sprawca masakry Stephen Paddock po ostrzelaniu z pokoju na 32. piętrze kasyna i hotelu Mandalay Bay w Las Vegas uczestników festiwalu muzyki country popełnił samobójstwo, kiedy komandosi ze specjalnej brygady SWAT policji Las Vegas sforsowali drzwi do jego pokoju.

Brutalna masakra w Las Vegas wstrząsnęła Ameryką z kilku powodów. Była to największa masakra w historii USA. Do tej pory nie wiadomo, ile osób zginęło na skutek strzałów, a ile z powodu paniki, jaka wybuchła po strzałach.

– Strzelającym okazał się na pozór spokojny starszy pan, który mieszkał na terenie kolonii dla osób starszych i niczym się specjalnie nie wyróżniał poza tym, że był zamożny i prawdopodobnie bardzo lubił broń – powiedziała Irena Lasota. Jak uważa, do jego zaburzeń umysłowych mógł się przyczynić fakt, iż jego ojciec był znany w światku przestępczym i 20 lat temu był na liście dziesięciu najbardziej poszukiwanych przez FBI osób, m.in. z powodu popełnionych morderstw. Jak wyjaśniła publicystka, znalezienie się na takiej liście świadczy o „wysokiej randze” przestępcy.

– Dzisiaj o niczym więcej się nie mówi – dodała, komentując doniesienia o masakrze dominujące we wszystkich kanałach informacyjnych.

Przypomniała, że Las Vegas to amerykańska stolica zabawy, muzyki, hazardu i rozrywki. Do tej pory to miejsce było jedynie świadkiem co najwyżej pijackich bójek czy skandali obyczajowych, a nie tragedii o wymiarze narodowym.

Podkreśliła bardzo dobrą organizację służb i ofiarność Amerykanów, którzy jak zwykle w tego typu sytuacjach stanęli na wysokości zadania. Szef policji w Las Vegas podczas wypowiedzi dla prasy stwierdził, że osoby przygotowane do reagowania w sytuacjach zagrożenia i policjanci znaleźli się na miejscu dosłownie w ciągu kilku minut i to głównie dzięki nim nie ma więcej ofiar.

– Kolejki do oddania krwi są takie, że dziś przyjmuje się zapisy dawców na czwartek i na piątek – poinformowała Lasota.

– Wedle wszystkich, którzy znali Paddocka, sprawca nie miał żadnych poglądów politycznych, a więc przyznanie się do tego zamachu Państwa Islamskiego jest jedynie kontynuacją tendencji, żeby się do wszystkiego przyznawać – powiedziała Lasota.

Sprawa Katalonii i reakcja rządu w Madrycie są zupełnie niezrozumiałe dla Amerykanów, chociaż nikt nie zajął się relacjonowaniem ich przebiegu, bowiem masakra w Las Vegas zdominowała dzisiejsze informacje.

MoRo

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook