Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Rozpoczął się Festiwal Niepokorni Niezłomni Wyklęci w Gdyni. Przyznano nagrody bohaterom i świadkom historii

Fot. PAP/Adam Warsżawa erapeuci pomagający ludziom, którzy w stanie wojennym przechowywali przez kilka miesięcy Janusza Krupskiego, Jolanta (C) i Krzysztof Jedlińscy (P) z nagrodą Drzwi do Wolności, którą odebrali podczas gali otwierającej Festiwal Filmowy Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci, 28 bm. w Gdyni.

Podczas gali rozpoczynającej Festiwal Filmowy NNW w Gdyni przyznano nagrody świadkom historii oraz osobom, które wspierały działaczy podziemia niepodległościowego i solidarnościowego.

W czwartek w gdyńskim Teatrze Muzycznym odbyła się gala otwarcia IX Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci, podczas której uhonorowano świadków historii oraz osoby, które aktywnie wspierały działaczy podziemia w czasie okupacji.

Nagrodę Sygnet Niepodległości, czyli wyróżnienie przyznawane „świadkom historii bohatersko walczącym o wolność oraz niepodległość kraju”, przyznano kpt. Marianowi Ceregrze, żołnierzowi Armii Krajowej. Nagrodę w jego imieniu odebrała prezes Stowarzyszenia Odra – Niemen Ilona Gosiewska.

Takie samo wyróżnienie przyznano mjr. Stanisławowi Ruskowi, ps. Tęcza – oficerowi Wojska Polskiego, jednemu z ostatnich żyjących żołnierzy Zgrupowania Partyzanckiego mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, żołnierzowi AK i WiN, uczestnikowi wielu akcji zbrojnych Polskiego Podziemia Niepodległościowego. Rusek do 1960 r. ukrywał się przed władzami komunistycznymi w zbudowanym przez siebie bunkrze. „Serce moje odmłodziło się teraz o 70 lat” – powiedział, odbierając nagrodę. „Nie liczyłem, że na tej sali spotkam tak dużo Polaków, którzy wytrzymali tę niewolę, jedną i drugą” – podkreślił i dodał, że „Polską opiekuje się cały naród, nie rząd czy prezydent”.

„Sygnetem Niepodległości” wyróżniono także kapitana Władysława Dobrowolskiego, żołnierza Związku Armii Zbrojnej i AK, działacza „Solidarności” i organizacji kombatanckich. „Wszystko, co robiłem (jako żołnierz), mam w sercu. Chciałbym, żeby młodzi ludzie mieli przyszłość taką, jaką myśmy przeżywali, ale nie tak tragiczną” – powiedział. Zwrócił się też bezpośrednio do młodzieży: „Życzę wam, abyście swą działalność prowadzili w sposób taki, żeby mieć później w życiu przekonanie, iż wykonaliście swoje obowiązki obywatelskie, polskie” – powiedział.

„Sygnet Niepodległości” odebrał także Jerzy Widejko – najmłodszy żołnierz AK, którego przyjęto do formacji w wieku 11 lat.

Wyróżnienie to przyznano także Kazimierzowi Piechowskiemu – organizatorowi i uczestnikowi jednej z najbardziej brawurowych i spektakularnych ucieczek z KL Auschwitz, żołnierzowi AK, prześladowanemu i torturowanemu przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego oraz sąd stalinowski. Obecny stan zdrowia nie pozwolił mu na pojawienie się na gali, ale statuetkę dostarczono mu wcześniej.

Następnie przyznano wyróżnienia Drzwi do Wolności – nagrody przyznawanej „za odwagę oraz poświęcenie bohaterom drugiego planu, wspierających działaczy podziemia niepodległościowego oraz solidarnościowego”.

Z rąk wiceministra spraw zagranicznych Jana Dziedziczaka odebrało je małżeństwo Halina i Zdzisław Lepionkowie, którzy jako dzieci trafili do obozu na Syberii, a następnie, wraz z armią gen. Władysława Andersa, do Iranu, by ostatecznie osiąść w Nowej Zelandii, gdzie mieszkają do dziś. Tam też aktywnie działali na rzecz rodaków. „Nasze serca są blisko Polski. Ta nagroda nie jest dla mnie i mojej żony, tylko dla całej Polonii nowozelandzkiej” – zapewnił Zdzisław Lepionka.

Fot. PAP/Adam Warżawa Gdynia, 28.09.2017. cenarzysta i reżyser filmowy Paweł Woldan z nagrodą Platynowy Opornik.

Następnie nagrodzono Zdzisława Bradela – współtwórcę środowiska lubelskich „Spotkań” oraz współredaktora niezależnego Biuletynu Informacyjnego NSZZ „Solidarność”, internowanego w stanie wojennym. „Miałem dużo szczęścia do kontaktów z nauczycielami – swojej formacji duchowej zawdzięczam miłość do Polski i poczucie, co jest przyzwoite, a co haniebne, co jest prawdziwe, a co fałszywe; w ten sposób im publicznie dziękuję” – podkreślił.

Kolejnym nagrodzonym Drzwiami do Wolności został dominikanin o. Ludwik Wiśniewski, który wspierał robotników Czerwca 1976 r., a wśród jego lubelskich wychowanków był Janusz Krupski. Jak podkreślił duchowny, w swojej działalności skupił się na walce z systemem komunistycznym. „Zrozumiałem, że on jest niereformowalny i że trzeba przystąpić do kruszenia go. Ale jak? To pytanie stało przede mną. Jak mówił Sołżenicyn, ten system jest oparty na fałszu. I wystarczy żyć w prawdzie, mówić prawdę, nie zgadzać się na fałsz. Do dzisiaj jestem przekonany, że przyczyniło się to do obalenia tego systemu” – podkreślił.

Nagrodzeni zostali także Jolanta i Krzysztof Jedlińscy – terapeuci, którzy w czasie stanu wojennego przez kilka miesięcy ukrywali Krupskiego. „Nie mieliśmy poczucia, że zrobiliśmy coś niezwykłego. Po prostu taka była potrzeba, my mieliśmy takie możliwości i to było czymś naturalnym. Natomiast jest duży sens, żeby pamiętać o tym, iż oprócz bohaterów pierwszoplanowych, tych, którzy najbardziej ryzykowali i byli najbardziej zdeterminowani, wskazywali kierunek, jest jeszcze zwykle druga linia, ci, którzy wspierają, pomagają, ukrywają czy robią wiele innych rzeczy; to jest ruch na skalę masową. Być może to jest nasz najcenniejszy zasób odnawialny” – powiedziała Jolanta Jedlińska. Jak dodała, „ci z pierwszej linii otwierają drzwi do wolności, ale to ci z drugiej nie pozwalają ich zamknąć”.

W imieniu zmarłego w tym roku Eugeniusza Szyfnera, odznaczonego tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, uhonorowanego Drzwiami do Wolności za ukrywanie Żydów, odebrała córka, Renata Szyfner. „Mój tato był człowiekiem bardzo skromnym. Zawsze powtarzał nam: ja nic wielkiego nie zrobiłem. I jestem pewna, że dziś powiedziałby to samo” – podkreśliła.

Platynowy opornik, czyli nagrodę specjalną za całokształt twórczości, „za niezłomność w podejmowaniu trudnych tematów, bezkompromisowość i niezależność w pracy twórczej” z rąk prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka odebrał reżyser i scenarzysta Paweł Woldan, autor kilkudziesięciu filmów dokumentalnych.

Na koniec dyrektor festiwalu Arkadiusz Gołębiewski odebrał honorowe odznaczenie Bene Merito, przyznawane przez ministra spraw zagranicznych za uznanie zasług na rzecz działalności wzmacniające pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Wręczył je wiceszef resortu Jan Dziedziczak. Po rozdaniu nagród odbył się spektakl w wykonaniu laureatów konkursu Teatr Młodych „Spotkania” w reż. Piotra Ozygały oraz recital Łukasza Juszkiewicza. Galę poprowadzili Anna Popek i Jacek Rozenek.

Festiwal Filmowy NNW, odbywający się pod honorowym patronatem prezydenta RP Andrzeja Dudy, rozpoczął się 27 września i potrwa do soboty.\

PAP/MoRo

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook